Posiadacze PS Plus nie mają lekko. Złe wiadomości o klasykach z PS3

PS Plus wbija gwóźdź do trumny klasyków z ery PS3
Newsy PlayStation Plus PS3 PS4 PS5

Nie ma dobrych wiadomości dla fanów klasyki z PS3. Sony i partnerzy mówią wprost, że priorytetem są inne konsole, więc gracze nadal muszą czekać.

Sony znów dolało oliwy do ognia, jeśli chodzi o temat emulacji PS3 na PS5 i PS4. Partner firmy, Implicit Conversions, wyjaśnił, że prace trwają, ale projekt nie jest traktowany jako coś pilnego. Według CEO Billa Litshauera większe zapotrzebowanie dotyczy gier z PS2, a Sony nie zgłasza żadnych konkretnych próśb dotyczących PS3. To oznacza jedno. Popularne tytuły z tamtej generacji ponownie odsuwają się w czasie, a wielu graczy zostaje z niczym.

Emulacja PS3 nadal jest problemem na PS5

W teorii brzmi to nie najgorzej, bo Implicit Conversions współpracuje z firmą zewnętrzną, aby pchnąć projekt do przodu. Jednak twórcy otwarcie przyznają, że emulacja PS3 to poboczna inicjatywa. Firma skupia się na tym, czego oczekuje większość użytkowników PlayStation, czyli na klasykach z PS2. Dla fanów PS3 jest to więc nie tyle krok do przodu, co kolejny sygnał, że droga do natywnych portów na PS5 i PS4 będzie długa.

Najgorsze jest to, że PS3 wciąż nie da się pobrać na PS5 ani na PS4. Gry działają jedynie w chmurze, a PS Plus Premium nie obejmuje wszystkich regionów. W wielu krajach subskrypcja Deluxe nie daje dostępu do streamingu, więc tytuły z PS3 są całkowicie poza zasięgiem. W praktyce oznacza to, że bez starej konsoli gracze nie mają żadnej oficjalnej drogi do ogrywania klasyków.

To szczególnie bolesne, ponieważ seria PS3 ma w sobie masę kultowych pozycji. Projekt emulacji był więc traktowany jako nadzieja na przywrócenie im życia. A teraz okazuje się, że nadal nie wiadomo, kiedy zobaczymy jakiekolwiek efekty. Twórcy potwierdzają też, że porty klasyków są drogie, a dodawanie trofeów jeszcze podnosi koszty. Niektóre studia rezygnują z trofeów tylko po to, żeby produkcja była w ogóle opłacalna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Sony promuje "Resident Evil z Temu", a gracze czują się zirytowani

Problemy wynikają też z licencji. Wiele marek zmieniało właścicieli. W innych przypadkach właścicieli po prostu już nie ma. To prowadzi do absurdalnych sytuacji. Gra istnieje, ale nie ma komu wydać zgody na jej reedycję.

Na razie wygląda to więc tak, że fani PlayStation muszą uzbroić się w cierpliwość. Sony nie mówi nie, ale też nie mówi kiedy. A generacja PS3 wciąż czeka na powrót.

Źródło: PlayStationLifestyle

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie