Najpotężniejszy handheld w historii. Nowa konsola PlayStation ma pozamiatać
Nowe przecieki o Project Canis sugerują, że Sony faktycznie szykuje przenośną konsolę powiązaną z PS6 i celuje w najmocniejszy handheld w historii, choć to nadal spekulacje.
Według najnowszych doniesień Sony rozwija koncepcję urządzenia znanego jako Project Canis, które ma stać się częścią ekosystemu PlayStation 6. Handheld nie będzie dodatkiem w rodzaju streamera, tylko pełnoprawną platformą z własną mocą obliczeniową, co sugeruje zupełnie inną skalę ambicji niż w przypadku PlayStation Portal. Źródła twierdzą, że prace sprzętowe są zaawansowane na tyle, że przewidywana produkcja ma startować w 2027 roku.
Co potrafi PS6 Canis według przecieków
Wyciekła specyfikacja wskazuje, że sercem urządzenia ma być procesor AMD Zen 6 połączony z układem graficznym RDNA 5 wyposażonym w 16 jednostek obliczeniowych. W praktyce to oznacza handheld celujący w wydajność zbliżoną do 55–75 procent mocy PlayStation 5. Tylko że dopiero po podłączeniu do stacji dokującej. Ma też działać ray tracing, rzekomo nawet ponad dwukrotnie szybciej niż w PS5. Dodatkowo dock miałby podbijać rozdzielczość do 4K, co wygląda ambitnie jak na konsolę przenośną.
Pojawiły się również informacje o pamięci. Przecieki mówią o 24–32 GB LPDDR5X, co brzmi jak zestaw odpowiedni dla sprzętu, który chce obsługiwać gry z PS4 i PS5. Handheld miałby otrzymać ekran 1080p przy 60 lub 120 Hz. Do tego funkcje znane z kontrolera DualSense, czyli adaptacyjne triggery i haptykę. To wszystko brzmi dobrze, ale jednocześnie generuje obawy o baterię. Tutaj przewiduje się 2–4 godziny pracy, co trudno uznać za komfortowe.
Nie zabrakło też wzmianek o sztucznej inteligencji. Sony podobno planuje wykorzystać AI do poprawy obrazu i optymalizacji działania gier, choć nadal nie wiadomo, czy byłby to system zbliżony do upscalingu, czy coś znacznie bardziej zaawansowanego. Według przecieków możliwe byłoby także rozszerzenie pamięci przy pomocy SSD. To sugeruje, że handheld miałby działać bardziej jak mała konsola niż zamknięta zabawka napędzana streamingiem.
Cena urządzenia według szacunków miałaby wynosić od 399 do 499 dolarów. To stawia Project Canis blisko segmentu pełnoprawnych konsol. Jednocześnie historia Vita przypomina, że nawet świetny sprzęt może polec, jeśli zabraknie wsparcia. Niektórzy fani zakładają, że Sony tym razem chce uniknąć tego błędu. Firma buduje więc urządzenie jako naturalne przedłużenie PS6, a nie osobny byt.
Wszystkie te informacje są jednak nadal przeciekami. Na potwierdzenie trzeba poczekać, bo Sony nie powiedziało jeszcze ani słowa o żadnym przenośnym sprzęcie. Mimo to Project Canis zaczyna wyglądać jak jedna z największych niewiadomych przyszłej generacji.
Źródło: YouTube
Dziękujemy za wsparcie!