Globalna awaria sparaliżowała PSN i wielkie sieciowe hity

PSN i inne wielkie serwisy padły. Gigantyczna awaria się zakończyła | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC PS4 PS5 Switch Switch-2 Technologie Xbox Series XOne

Globalna awaria AWS sparaliżowała usługi PSN i wiele gier sieciowych. Po 24 godzinach sytuacja, ku uciesze graczy i nie tylko, się stabilizuje.

Gracze na całym świecie przez ostatnią dobę mierzyli się z poważnymi problemami z dostępem do gier i usług sieciowych. Przyczyną była globalna awaria Amazon Web Services (AWS), która uderzyła w dziesiątki serwisów online – od platform bankowych po sieci społecznościowe, a także w PlayStation Network. Na szczęście, jak informuje Push Square, od wtorkowego poranka sytuacja powoli wraca do normy.

Awaria sparaliżowała PSN i dziesiątki gier

Pierwsze problemy pojawiły się 20 października we wczesnych godzinach porannych. Użytkownicy raportowali błędy w logowaniu i rozłączanie sesji w takich tytułach jak Gran Turismo 7, Genshin Impact, Fortnite, czy Roblox. Choć sam PSN działał w ograniczonym zakresie, wiele gier online opartych o serwery AWS przestało funkcjonować prawidłowo.

Najbardziej dotknięci byli gracze Ubisoftu – The Division 2, Rainbow Six Siege i inne produkcje francuskiego wydawcy przez większość dnia borykały się z niestabilnością lub całkowitym brakiem połączenia. Z kolei według raportów z DownDetectora liczba zgłoszeń problemów z PSN wzrosła kilkukrotnie w ciągu zaledwie dwóch godzin.

Sony utrzymywało w tym czasie, że status sieci jest „stabilny”, choć użytkownicy na całym świecie twierdzili co innego. W praktyce jedni mogli grać bez przeszkód, podczas gdy inni nie byli w stanie nawet uruchomić swoich ulubionych tytułów.

Sytuacja wraca do normy

Po niemal dobie od rozpoczęcia awarii sytuacja została opanowana. Amazon poinformował, że większość kluczowych usług AWS ponownie działa, a gracze mogą bez problemu logować się do PSN. Wciąż jednak pojawiają się pojedyncze zgłoszenia dotyczące błędów w wybranych grach sieciowych.

Eksperci zwracają uwagę, że to kolejny przykład na to, jak bardzo uzależniona od chmury stała się cała branża gier. Wystarczy awaria jednej usługi, by globalnie sparaliżować dostęp do rozrywki dla milionów graczy. Choć tym razem wszystko skończyło się stosunkowo szybko, awaria pokazała, że nawet największe firmy – od Sony po Ubisoft – nie są odporne na problemy infrastruktury sieciowej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Najlepsze FPS-y Ubisoftu mogą otrzymać next-genowe aktualizacje

Źródło: Push Square

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie