Zwiastun nowego RPG wywołał burzę w sieci. Gra otrzymała łatkę „klona” Clair Obscur: Expedition 33
Legendarny chiński cykl RPG doczeka się odświeżenia, ale dyskusja szybko skręciła w stronę porównań do Clair Obscur: Expedition 33.
NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
- Trailer remake’u The Legend of Sword and Fairy 4 wywołał spór ze względu na dość wyraźne porównania do Clair Obscur: Expedition 33, otrzymując łatkę klona.
- Warto jednak zaznaczyć, że seria Legend of Sword and Fairy istnieje od 1995 roku. Czwarta część z 2007 roku dostaje odświeżenie w Unreal Engine 5.
- Podobieństwa dotyczą między innymi efektownych ataków, elementu parowania oraz wyglądu walki.
- Wskazuje się też na podobny interfejs – zbliżenia kamery przy wyborze akcji oraz kolejkę tur widoczną w lewym górnym rogu.
Gruntowne odświeżenia gier przez ostatnich parę lat stały się niezwykle popularną strategią na odnowienie zainteresowania daną marką i tym samym przygotowanie gruntu pod pełnoprawne kontynuacje. Wygląda jednak na to, że remake The Legend of Sword and Fairy 4 będzie miał nieco ciężki start.
Nadchodzi klon Clair Obscur: Expedition 33? RPG wywołało burzę
Zanim jednak przejdę do szczegółów, chciałbym zaznaczyć bardzo ważny fakt. W praktyce seria Legend of Sword and Fairy to znany cykl RPG z chińską mitologią, który zapoczątkowano jeszcze w 1995 roku. Teraz czwarta odsłona, czyli gra z roku 2007, powraca w zupełnie nowej wersji stworzonej na Unreal Engine 5.
Nowy zwiastun zaczął niedawno krążyć w zachodnich mediach – społeczność bardzo szybko zaczęła porównywać remake do Clair Obscur. Pojawiły się też komentarze, które sprowadzały go do klona, między innymi dlatego, że gra jest po chińsku. Podobieństwa da się zauważyć z łatwością. Obie produkcje oferują turowy system walki, efektowne ataki oraz nacisk na mechanikę parowania.
Krytyka nie dotyczy jednak wyłącznie języka czy pochodzenia. Część osób wskazuje konkrety, w tym na interfejs. Nowa wersja ma upodabniać menu do tego, co kojarzymy z Expedition 33. Widać zbliżenia kamery przy wyborze akcji, a także sposób pokazywania kolejności tur. Padają też uwagi o odejściu od czystej turowości, ale taki kierunek pojawia się już szerzej w RPG.
W tle przewija się jeszcze jedno słowo – QTE, czyli krótkie sekwencje reakcji na czas w ataku lub obronie. Takie elementy nie są nowością, bo gracze widzą je także w innych seriach. Trzeba jednak pamiętać, że samo Clair Obscur nie wzięło się przecież znikąd. Gra czerpie garściami z Final Fantasy, znanego z dramatycznej oprawy, mocnych czarów i wielkich liczb obrażeń. Co ważne, seria Sword and Fairy powstała wcześniej, więc nie da się jej ustawić w roli „naśladowcy z definicji”.
Oczywiście, porównania nie znikną. Chodzi głównie o styl wykonania, a nie o sam pomysł. W efekcie powinniśmy chyba szykować się na erę gier Clair Obscur-like. Remake nadchodzącego Sword and Fairy 4 okazał się po prostu pierwszym – i tym samym łatwym – celem.
Źródło: Polygon
Dziękujemy za wsparcie!