Nie martwcie się o wycinanie zawartości z Resident Evil 4 Remake. Zostanie nawet najsłabszy rozdział

Resident Evil 4 Remake dostało nagle mirkopłatności, a gracze są wściekli
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Resident Evil 4 Remake nie będzie okrojoną wersją klasyki. Reżyser potwierdził, że w odświeżeniu zagramy także w jeden z chłodniej przyjętych etapów gry.

„Kontrowersyjny” etap pozostanie w remake’u, choć nie wszystkim się to spodoba. Mimo wszystko dobrze wiedzieć, że twórcy nie zamierzają bezceremonialnie „obcinać” zawartości.

Resident Evil 4 Remake nie poszło pod nóż

Jeżeli kiedykolwiek graliście w oryginalne RE4, zapewne kojarzycie dość odstający od reszty fragment. Niektórzy przyjęli go pozytywnie, a dla innych był katorgą. Choć sama produkcja zdecydowanie jest kultowa (i uważana za jedną z najlepszych części serii), nie była idealna. Fragment na wyspie wymagał od nas nie tylko zręczności, ale i anielskiej cierpliwości i bardzo wielu nabojów.

Cała ta sekcja polegała bowiem na praktycznie nieustannej akcji. Dobra, klimacik jakiś tam był, ale w zestawieniu z resztą tytułu, ten rozdział wśród wielu graczy zapamiętany został jako „gorszy”. Dla mnie personalnie nie było to aż tak wielkim problemem, ale nie każdy ma taką opinię i wielu fanów uważa inaczej. Zapewne liczyli na to, że wzorem wycięcia sporej części zawartości z remake’u „trójki”, z „czwórki” zniknie cała wyspa. Tak się jednak nie stanie.

W rozmowie z magazynem Edge, o czym poinformował na Twitterze DuskGolem, reżyser remake’u, Yoshiyaki Hirabayashi przyznał, że w odświeżonej wersji gry nic nie poszło pod nóż, a tytuł wciąż dzieli się na trzy główne lokacje – wioskę, wyspę i zamek. Zdecydowanie cieszy mnie to bardziej niż „pociachana” trzecia część, ale nie wszyscy gracze będą tym faktem uradowani. Niemniej, istnieje spora szansa, że Capcom zdecydował się na poprawę segmentu. No, taką mam przynajmniej nadzieję.

Co ciekawe, twórcy obiecują, że wyspa zaoferuje „o wiele więcej”. Do tego sporo starań poszło w wyrównanie każdego elementu gry. Raczej potwierdza to, że nie powinniśmy martwić się o odstające jakością fragmenty.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Genialna kooperacja za 0 zł. Premiera na Steam zaskakuje pomysłem
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie