Fani mogą zacierać ręce. Wyciekły szczegóły nowego filmu Resident Evil
Wygląda na to, że nowy film Resident Evil cofnie nas do czasów pamiętnych RE2 i RE3. Fabuła wycieka, a fani mają powody do ekscytacji.
Nowa ekranizacja Resident Evil dopiero zmierza na plan zdjęciowy, ale już teraz do sieci trafiły pierwsze przecieki na temat fabuły. Wynika z nich, że akcja filmu rozegra się w tym samym czasie co wydarzenia z Resident Evil 2 i 3. Czy tym razem dostaniemy coś naprawdę bliskiego grom?
Nowy film Resident Evil w nieoficjalnych szczegółach
Film wyreżyseruje Zach Cregger, czyli twórca Barbarzyńców i nadchodzącego Weapons, a scenariusz powstaje we współpracy z Shayem Hattenem (John Wick 3, Army of the Dead). Tym razem jednak nie będzie to bezpośrednia adaptacja żadnej z gier. Zamiast tego, twórcy szykują nową historię, osadzoną w dobrze znanym uniwersum. Wyciek na Patreonie DanielaRPK sugeruje, że głównym bohaterem będzie Bryan – kurier narządów, który podczas nocnej dostawy do szpitala w Racoon City potrąca dziwną kobietę. Chwilę później trafia w sam środek bio-organicznego piekła.
W opisie padają konkretne motywy: mutacje z mackami, bioinżynieryjne potwory, śnieżna górska droga i szpital jako cel podróży. Racoon City jeszcze stoi, więc wygląda na to, że akcja filmu rozgrywa się równolegle z RE2 i RE3 – a więc tuż przed nuklearną anihilacją miasta. To ciekawy zabieg, bo pozwala opowiedzieć zupełnie nową historię, jednocześnie czerpiąc z wydarzeń dobrze znanych fanom.
Choć nie wiadomo, czy film będzie uznawany za kanoniczny, wszystko wskazuje na to, że tym razem dostaniemy coś znacznie bardziej wiernego oryginałowi niż hollywoodzkie wybryki z Millą Jovovich. Resident Evil: Welcome to Racoon City próbował iść w tym kierunku, ale efekt końcowy rozczarował. Cregger ma jednak zupełnie inny styl – bardziej surowy, brutalny, mniej efekciarski.
Premiera filmu planowana jest na wrzesień 2026 roku, czyli zaledwie kilka miesięcy po debiucie gry Resident Evil: Requiem, dziewiątej odsłony głównej serii. Produkcja ruszy niedługo po premierze Weapons, więc pierwsze zdjęcia powinny wystartować jeszcze tej jesieni. Czekamy z ciekawością, bo historia Bryana ma potencjał, by dorzucić coś świeżego do dobrze znanej apokalipsy.
Źródło: ComicBook
Dziękujemy za wsparcie!