Leon, Jill i Chris nie wrócą. Filmowy reboot Resident Evil z nowymi postaciami
Nowy film Resident Evil opowie zupełnie nową historię. Nie będzie w niej kultowych postaci takich jak Leon, Jill czy Chris Redfield.
Zach Cregger, reżyser horrorów Barbarzyńcy i niedawnego hitu Weapons, szykuje pełnometrażowy reboot Resident Evil. Fani raczej nie zobaczą w nim kultowych postaci z gier. Twórca stawia na nowych bohaterów i świeżą historię w tym samym uniwersum.
Resident Evil na nowo po raz kolejny
Cregger w rozmowie z Inverse wyjaśnił, że uwielbia gry Resident Evil, dlatego nie zamierza opowiadać ponownie ich fabuł. Jego zdaniem historie Leona, Jill, Chrisa czy Claire są już świetnie przedstawione w oryginalnych produkcjach, więc film skupi się na zupełnie nowej opowieści osadzonej w świecie RE. Jak podkreślił, projekt będzie „listem miłosnym” do serii, w pełni zgodnym z jej lore, choć skupionym na innych postaciach.
Dla fanów oznacza to, że jeśli chcą przeżyć przygody znanych bohaterów, najlepszym rozwiązaniem wciąż będzie sięgnięcie po gry. Cregger zaznaczył jednak, że nowa historia wciąż będzie trzymać się zasad i klimatu serii, co ma zagwarantować wierność materiałowi źródłowemu przy jednoczesnym wprowadzeniu czegoś świeżego.
Film powstaje we współpracy Constantin Film – posiadacza praw do marki od lat 90. – oraz PlayStation Productions i Sony Pictures. Premiera zaplanowana jest na 18 września 2026 roku. Będzie to druga próba restartu filmowego Resident Evil po średnio przyjętym Resident Evil: Welcome to Raccoon City z 2021 roku, który bazował na dwóch pierwszych odsłonach serii i zebrał jedynie 30% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes.
Źródło: VGC
Dziękujemy za wsparcie!