Konami najwyraźniej ma w nosie Silent Hill. Żartowniś odkupił oficjalną stronę marki

Pyramid Head z Silent Hill - Bloober Team może tworzyć nową grę z serii
PC PS4 PS5 Switch Xbox Series Xbox Series S XOne

Ktoś odkupił od Konami oficjalną stronę marki Silent Hill. Wydawca najwyraźniej zapomniał odnowić swoją rejestrację witryny.

Och, Konami…

Silent Hill to teraz memiczna strona internetowa

Silent Hill to jedna z najbardziej zasłużonych dla „growego horroru” seria gier, której dziedzictwo widoczne będzie już zawsze. Problem w tym, że gracze najwyraźniej będą mogli skupić się chyba tylko na wspomnianym „dziedzictwie”, bo o nowej odsłonie ani widu, ani słychu. Konami przybiło kolejny gwóźdź do trumny IP.

Japoński producent najwyraźniej zapomniał (po raz kolejny zresztą…) odnowić rejestrację strony silenthill.com. Sytuacja już kiedyś miała miejsce, gdy przez krótki moment każdy mógł stać się posiadaczem takiej witryny za niecałe 10 tys. dolarów. Na szczęście deweloperzy zdążyli naprawić swój błąd, zanim ktokolwiek położył na niej ręce. No, tylko że niedawno sytuacja się powtórzyła i ktoś faktycznie zainwestował w taki adres.

Teraz wchodząc na oficjalną stronę marki, możemy zauważyć tylko zdjęcie wpisu z Twittera Masahiro Ito, o którym niedawno pisaliśmy w tym miejscu. Projektant stwierdził, że „szkoda, że zaprojektowałem pieprzonego Piramidogłowego”. Widzimy też napis „on był pierwszy”.

Jak inaczej interpretować takie zdarzenie? Konami najwyraźniej ma gdzieś markę Silent Hill, skoro zapominają o jakimkolwiek jej utrzymywaniu w świadomości graczy. Oczywiście od dłuższego czasu pojawia się mnóstwo plotek, wedle których doczekamy się kolejnych gier z serii. Pytanie tylko – ile w tym plotek, a ile prawdy?

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Darmowy horror kusi na Steam. Liczy się klimat, a nie jumpscare'y
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie