Splinter Cell na nowym wideo! Szykuje się uczta dla fanów

Splinter Cell: Deathwatch - nowy zwiastun ujawnia datę premiery na Netflix
Filmy i seriale Newsy

Fani Splinter Cell mogą być zaskoczeni, ale nowa animacja Splinter Cell: Deathwatch na Netflixie jest kanoniczna względem gier. Choć seria zakończyła się na Splinter Cell: Blacklist w 2013 roku, a od lat nie było nowej produkcji w tej franczyzie, Deathwatch daje nadzieję na powrót do kultowego świata. Co więcej, Ubisoft oficjalnie potwierdził, że serial ściśle nawiązuje do fabuły gier, chociaż niektóre wydarzenia zostały zmienione w celach telewizyjnych.

Splinter Cell: Deathwatch: Nowa seria Netflixa jest kanoniczna i łączy się z grami

Dzięki kreatywności showrunnera Dereka Kolstada (twórcy John Wick), fani mogą oczekiwać nowego spojrzenia na postać Sama Fishera, choć tym razem jest on starszy, bardziej zmęczony i gotowy na „ostatnią misję”. Sam Fisher, tym razem w wersji „Old Man Sam”, nie jest już młodym, pełnym życia bohaterem, jak w poprzednich częściach. Zamiast tego, widzimy go jako emerytowanego agenta, który zostaje wciągnięty z powrotem w wir wydarzeń, gdy jego przeszłość wkrótce znów daje o sobie znać.

W serialu pojawia się także Anna Grímsdóttir, która przejęła kierownictwo Fourth Echelon, oraz powraca stary wróg Sam’a – Douglas Shetland, którego rola w historii wciąż budzi emocje. Choć seria zmienia niektóre elementy fabuły, kluczowe wydarzenia pozostają niezmienne.

Zobacz też: Najlepszy Fallout w historii? Bethesda go nienawidzi!

Dla tych, którzy pamiętają oryginalne gry, Deathwatch zapewnia sporo nostalgii, jak chociażby ikoniczny dźwięk włączających się gogli do noktowizji, który z pewnością wywoła uśmiech na twarzach fanów.

Seria gier Splinter Cell to kultowa franczyza szpiegowskich gier akcji, która zadebiutowała w 2002 roku i została stworzona przez Ubisoft. Gracze wcielają się w Sama Fishera, elitarniego agenta jednostki Third Echelon, który wykonuje tajne misje na całym świecie, często w sytuacjach wymagających skradania się i unikania wykrycia. Seria wyróżnia się wyjątkowym systemem stealth, intensywną fabułą, bogatymi lokacjami oraz innowacyjnymi mechanikami, takimi jak noktowizory i różnorodne narzędzia szpiegowskie. Choć pierwsze gry koncentrowały się na realistycznym podejściu do działań wywiadowczych, kolejne tytuły ewoluowały w kierunku bardziej dynamicznej akcji i rozwoju postaci. Splinter Cell zdobyło liczne nagrody, a Sam Fisher stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów w świecie gier.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Resident Evil Requiem na PS5 Pro zmiecie czapki z głów. Nawet 120 klatek

Źródło: nordic.ign

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie