Starfield i 60 FPS. Jak prezentuje się gra po aktualizacji?

Starfield dostanie DLC, które kompletnie zmieni grę | Newsy - PlanetaGracza
Newsy Xbox Series

Starfield otrzymał długo wyczekiwaną aktualizację, dzięki której gracze mogą cieszyć się większą liczbą klatek na sekundę. Czy Bethesdzie faktycznie udało się odpowiednio zoptymalizować swoją produkcję? Za sprawę wzięła się ekipa z Digital Foundry, która dość dokładnie sprawdziła działanie gry po nowej aktualizacji. Okazuje się, że faktycznie tytuł może działać w 60 FPS. A podobno było to niemożliwe…

Starfield w 60 klatkach na sekundę? Jednak się da!

Po swojej premierze Starfield zdecydowanie nie zasługiwał na łatkę najlepiej zoptymalizowanej gry na świecie. Najbardziej narzekali gracze pecetowi — i słusznie, bo tytuł wymagał naprawdę potężnych zasobów do zadowalającego działania. Nieco lepiej było na konsolach, choć tytułowi i tak sporo brakowało. Ot, choćby trybu, w którym gra wyświetlana jest w większej liczbie klatek na sekundę.

Najnowsza aktualizacja rozwiązuje ten problem, a przynajmniej tak obiecują twórcy. Czy w rzeczywistości udało im się uporać z klatkażem? Sprawdziła to ekipa z Digital Foundry:

Okazuje się, że wszystko działa poprawnie. Tytuł może być wyświetlany w 30, 40 lub 60 klatkach na sekundę, z oczywistymi cięciami graficznymi. Całość mimo wszystko prezentuje się na Xbox Series X naprawdę dobrze i większa liczba FPS naprawdę robi robotę.

Okazuje się, że nowa łatka była przydatna i jej wprowadzenie można uznać za sukces. Zupełnie odwrotnie, niż miało to miejsce w przypadku Fallout 4.

Przypominamy, że Starfield jest z nami od 6 września 2023 roku. Produkcja od Bethesdy ukazała się na rynku na pecetach oraz konsolach Xbox Series X i S. Gra od momentu premiery jest dostępna w usłudze Xbox Game Pass na konsolach, PC i w chmurze. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji jej sprawdzić, to najwyższa pora. Mamy bowiem do czynienia z naprawdę udanym kosmicznym RPG — nawet pomijając jego niektóre bolączki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Fani GTA 6 analizują... plamę na koszuli. Czy przesadna dbałość o detale spowalnia premierę?

Źródło: Digital Foundry

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie