Starfield z drugim dodatkiem, ale nie w tym roku? Przecieki niepokoją

Starfield w wersji na Steam do kupienia aż 45% taniej
Newsy PC Xbox Series

Choć Bethesda oficjalnie nie ogłosiła kolejnego dodatku do Starfield, wiele wskazuje na to, że nowa ekspansja rzeczywiście powstaje. Problem w tym, że, według przecieków, fani nie zobaczą jej wcześniej niż w 2026 roku. Czy warto czekać? Jeśli przecieki się potwierdzą, Starborn może być tym, na co naprawdę czekali gracze.

Co z nowym DLC do Starfield?

Wieści płynące z forum ResetERA, gdzie głos zabrał znany insider Nate the Hate, sugerują, że Bethesda nie porzuciła Starfielda, wręcz przeciwnie. Studio ma pracować nad kolejną dużą ekspansją do gry, choć tym razem fani będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Według informatora druga ekspansja raczej nie ukaże się w 2025 roku, co naturalnie wzbudziło rozczarowanie wśród graczy, którzy liczyli na świeżą zawartość w nadchodzących miesiącach.

Z drugiej strony, to opóźnienie może zwiastować coś znacznie bardziej ambitnego. Pierwszy dodatek, Shattered Space, choć wprowadził ciekawszą narrację, był przez wielu uznany za zbyt zachowawczy. Brakowało nowych mechanik, lokacji i świeżego podejścia do eksploracji. Tym razem Bethesda ma ponoć wyciągnąć wnioski. Według przecieków nadchodzący dodatek, nazwany roboczo Starborn, ma być znacznie większy i bardziej dopracowany. I właśnie dlatego potrzebuje więcej czasu.

Na razie zarówno Starfield, jak i Shattered Space są dostępne na Xbox Series X|S oraz PC. Wciąż też krążą plotki o wersji gry na PlayStation 5, której ogłoszenia spodziewano się już kilka miesięcy temu. Brak informacji ze strony Bethesdy może być celowy. Studio być może czeka na moment, w którym będzie mogło uderzyć z większą zawartością i wersją na nową platformę jednocześnie.

Zobacz też: Wszystko, co musicie wiedzieć o Xbox Game Pass, ale boicie się zapytać

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Starfield niczym Cyberpunk? Wersja 2.0 może stać się rzeczywistością

Choć opóźnienie dodatku nigdy nie jest wiadomością, którą fani przyjmują z radością, wielu graczy widzi w tym światełko w tunelu. Jeśli Starborn rzeczywiście naprawi to, co w podstawce i pierwszym DLC było niedopracowane, a jednocześnie wzbogaci galaktykę o nowe, ekscytujące elementy, warto będzie poczekać. W końcu w kosmosie nikt nie usłyszy twojego rozczarowania… ale może za to usłyszy okrzyk zachwytu, gdy dodatek w końcu się pojawi.

Źródło: wccftech.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie