Stop Killing Games trafi do Komisji Europejskiej. Polacy znacząco w tym pomogli

Stop Killing Games trafi na mównicę UE. To duża zasługa Polski
Newsy

Inicjatywa Stop Killing Games oficjalnie przekroczyła próg wymagany przez Unię Europejską. Zweryfikowano ponad 1,29 mln podpisów, więc sprawa trafi do dalszego procedowania.

  • NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
  • Stop Killing Games zebrało 1 448 270 podpisów, z czego 1 294 188 zostało zweryfikowanych
  • Próg 1 mln podpisów wymagany przez UE został wyraźnie przekroczony
  • Odsetek odrzuconych podpisów wynosi ok. 10%, co jest bardzo dobrym wynikiem
  • Inicjatywa dotyczy zachowania dostępu do gier po zakończeniu ich wsparcia

Po miesiącach zbierania podpisów i nerwowego czekania na weryfikację, Stop Killing Games może odetchnąć. Wolontariusze inicjatywy poinformowali, że Unia Europejska oficjalnie potwierdziła 1 294 188 podpisów z łącznej liczby 1 448 270 zgłoszeń. To oznacza, że próg jednego miliona, wymagany do formalnego rozpatrzenia sprawy przez Komisję Europejską, został nie tylko spełniony, ale solidnie przebity.

Co dalej ze Stop Killing Games?

Za kulisami inicjatywy stoi grupa wolontariuszy, a jednym z jej przedstawicieli jest Moritz Katzner. To on przekazał aktualne dane i wyjaśnił, dlaczego zespół zdecydował się na spokojne, kontrolowane ogłoszenie wyników. Chodziło o uniknięcie presji, niepotrzebnego szumu medialnego i potencjalnych działań lobbingowych ze strony branży. Katzner podkreślił też, że za inicjatywą stoją zwykli ludzie, a nie bezosobowa instytucja, co przy tak dużej skali projektu ma spore znaczenie.

W komentarzach zwrócono uwagę na bardzo niski odsetek odrzuconych podpisów. Około 89–90% zgłoszeń okazało się prawidłowych, co plasuje Stop Killing Games w ścisłej czołówce najlepiej zweryfikowanych europejskich inicjatyw obywatelskich. Dla porównania, wiele innych projektów przechodziło dalej mimo 20–25% odrzuconych podpisów, co tylko podkreśla siłę tego wyniku. Warto dodać, że znacząco do przeniesienia inicjatywy na mównicę KE przyczyniła się Polska. Łącznie z naszego kraju udało się zebrać aż 143 826 podpisów, co plasuje nas na 3. miejscu najbardziej „zasłużonych” krajów.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Zaskakująco udana gra za darmo na Steam. Mroczny roguelike w świecie fantasy

Liczba podpisów według krajów:

  1. Niemcy – 233 180
  2. Francja – 145 289
  3. Polska – 143 826
  4. Hiszpania – 121 616
  5. Holandia – 90 413
  6. Włochy – 77 030
  7. Szwecja – 71 158
  8. Finlandia – 54 538
  9. Rumunia – 38 221
  10. Irlandia – 36 073
  11. Dania – 36 010
  12. Belgia – 31 846
  13. Portugalia – 31 585
  14. Czechy – 25 935
  15. Węgry – 25 595
  16. Austria – 20 714
  17. Grecja – 19 618
  18. Słowacja – 18 628
  19. Litwa – 14 461
  20. Chorwacja – 14 403
  21. Bułgaria – 14 238
  22. Estonia – 9 296
  23. Łotwa – 7 526
  24. Słowenia – 6 520
  25. Luksemburg – 2 465
  26. Malta – 2 007
  27. Cypr – 1 997

Sama inicjatywa powstała w odpowiedzi na praktyki wydawców, którzy wyłączają gry wymagające stałego połączenia z siecią, nawet jeśli gracze wcześniej zapłacili za dostęp. Celem Stop Killing Games nie jest zmuszanie firm do wiecznego utrzymywania serwerów, ale wprowadzenie obowiązku planu „końca życia” gry. Przykładem takich rozwiązań mogą być tryby offline albo możliwość uruchamiania serwerów społecznościowych.

Teraz sprawa trafi do Komisji Europejskiej, która ma obowiązek oficjalnie się do niej odnieść. To jeszcze nie oznacza zmiany prawa, ale jest realnym krokiem w stronę regulacji, które mogą wpłynąć na przyszłość gier-usług w całej Unii. Jak pokazuje historia innych inicjatyw obywatelskich, to moment, w którym temat przestaje być niszową dyskusją graczy, a zaczyna funkcjonować na poziomie politycznym.

Źródło: PC Gamer

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie