Ważny polityk wspiera graczy: „Raz sprzedana gra należy do konsumenta, nie firmy”

Stop Killing Games wsparte przez ważnego polityka | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC PS4 PS5 Switch Switch-2 Xbox Series XOne

Gra raz kupiona powinna należeć do gracza. Wiceszef Parlamentu Europejskiego Nicolae Ștefănuță wspiera inicjatywę Stop Killing Games.

Walka o prawa graczy do zachowania dostępu do kupionych gier właśnie nabrała większego rozpędu. Inicjatywa Stop Killing Games, która od miesięcy domaga się zmian w prawie, zyskała wsparcie bardzo wpływowej osoby – wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, Nicolae Ștefănuțy z Rumunii.

Mocne słowa w sprawie Stop Killing Games

Polityk opublikował na Instagramie jasne stanowisko. Zadeklarował poparcie dla inicjatywy i sam podpisał petycję, zachęcając przy tym innych obywateli UE do zrobienia tego samego. Jego słowa są wyjątkowo bezpośrednie: gra, raz sprzedana, powinna należeć do konsumenta, a nie do firmy. Tym samym jasno opowiedział się przeciwko praktykom, które umożliwiają firmom wyłączanie dostępu do gier nawet po ich zakupie.

Popieram osoby, które zainicjowały tę inicjatywę obywatelską. Podpisałem petycję i będę nadal im pomagał. Gra, po jej sprzedaży, należy do klienta, a nie do firmy.

– napisał Nicolae Ștefănuță

Wielu graczy z pewnością pamięta sytuację z The Crew od Ubisoftu, gdzie posiadacze legalnie zakupionej gry stracili do niej dostęp po zakończeniu wsparcia. Inicjatywa Stop Killing Games chce tego typu sytuacje raz na zawsze wyeliminować. Jej głównym postulatem jest wprowadzenie prawa, które wymuszałoby na wydawcach udostępnienie sposobu na dalsze granie, nawet jeśli serwery czy wsparcie znikają.

Aby jednak sprawa trafiła na stół decyzyjny w Brukseli, potrzeba minimum miliona podpisów od obywateli UE. Wsparcie tak wysoko postawionego europosła może więc znacząco przyspieszyć cały proces. Na razie to jeszcze nie gwarantuje zmiany prawa, ale bez wątpienia podnosi wagę sprawy i przyciąga uwagę instytucji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Magowie z głowami ze szkła wchodzą na arenę. Szalona gra za darmo na Steam

Dla społeczności graczy to jasny sygnał, że głos konsumenta może zostać usłyszany, a raz kupiona gra nie powinna znikać tylko dlatego, że firmie przestała się opłacać.

Źródło: Dexerto

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie