Sukces GTA VI niepewny? Take-Two studzi emocje przed premierą
Mimo że GTA VI może zostać największą premierą w historii gier wideo, prezes Take-Two Interactive ostrzega przed samozadowoleniem. Firma zdaje sobie sprawę, że w branży rozrywki nic nie jest gwarantowane, a przetrwają tylko ci, którzy nieustannie się rozwijają.
Take-Two a samozachwyt przed GTA VI. Pora na spokój?
Strauss Zelnick, prezes Take-Two Interactive, firmy stojącej za Grand Theft Auto i nadchodzącym GTA VI, otwarcie przyznał, że mimo potężnych zasobów i kultowych marek, przyszłość w branży gier wcale nie jest pewna. „Patrzymy za siebie. Boimy się. Uważam, że arogancja to wróg trwałego sukcesu” powiedział w rozmowie z The Game Business. Jak dodaje, zespół Rockstar nie może spoczywać na laurach, nawet mając w rękach najbardziej wyczekiwaną grę dekady.
Premiera GTA VI zaplanowana jest na 26 maja 2026 roku, a szum wokół tytułu osiąga niespotykane wcześniej poziomy. Zelnick zdradził, że koszt produkcji przekroczył 1,5 miliarda dolarów. Z kolei Rockstar stawia sobie za cel stworzenie „najlepszej rzeczy, jaką kiedykolwiek widziano w rozrywce.” Mimo to szef Take-Two nie uważa sukcesu za pewnik i podkreśla, że firma żyje w ciągłym napięciu, gotowa na konkurencję i zmiany technologiczne.
Zelnick zauważa, że rynek może wkrótce zostać zdominowany przez nowe tytuły i zupełnie inne formaty. Dlatego strategia Take-Two opiera się na trzech filarach: kreatywności, innowacyjności i efektywności. „Musimy być innowacyjni, aby nadal być liderem” mówi. W dobie gier jako usług i rosnącej roli AI firma nie może pozwolić sobie na stagnację, nawet z tak potężnym IP jak GTA.
Zobacz też: Gra roku taniej na PS5! Pudełkowa edycja w promocji
Oczywiście Take-Two nie jest uzależnione wyłącznie od jednej marki. W portfolio firmy znajdują się również 2K (z seriami NBA 2K, WWE i Civilization) oraz mobilny gigant Zynga. To oznacza, że nawet jeśli GTA VI nie spełni astronomicznych oczekiwań, firma ma inne atuty. Jest na czym zarabiać.
Źródło: gamesradar.com
Dziękujemy za wsparcie!