Sukces na Netflix, ale serial twórcy Peaky Blinders zmiażdżony przez krytyków

House of Guinness, nowy serial historyczny Netflixa od twórcy Peaky Blinders
Filmy i seriale Newsy

House of Guinness, nowa produkcja historyczna Netfliksa, błyskawicznie zdobyła popularność, plasując się na piątym miejscu w globalnych rankingach i stając się najchętniej oglądanym serialem w Irlandii. Mimo sukcesu wśród widzów, serial spotkał się z ostrą krytyką ze strony irlandzkich mediów, które zarzucają twórcom zniekształcanie historii i kultury Irlandii.

House of Guinness – Sukces w oglądalności, ale kontrowersje wśród krytyków

House of Guinness, stworzony przez Stevena Knighta, twórcę Peaky Blinders, zadebiutował na Netflixie 25 września i błyskawicznie zdobył popularność na całym świecie. W pierwszym tygodniu serial zebrał imponujące 5,2 miliona wyświetleń i 35,7 miliona godzin oglądania, co zapewniło mu piąte miejsce w globalnych rankingach i tytuł najchętniej oglądanego serialu w Irlandii. Pomimo tych spektakularnych wyników, produkcja spotkała się z niezwykle ostrą krytyką ze strony irlandzkich mediów.

Krytycy zarzucają twórcom poleganie na historycznych stereotypach, które mają wprowadzać w błąd i zniekształcać obraz irlandzkiej historii oraz kultury. Choć produkcja skupia się na rodzinie Guinnessów, przedstawienie bogatych postaci w sposób stereotypowy spotkało się z oburzeniem, zwłaszcza wśród przedstawicieli prawdziwej rodziny Guinnessów. Molly Guinness, prapraprawnuczka Sir Benjamina Guinnessa, wyraziła swoje zaniepokojenie, twierdząc, że sposób przedstawienia postaci i ich życia jest zbyt uproszczony i nie oddaje prawdy historycznej.

Zobacz też: Silent Hill 2: Mroczne lustro duszy i… arcydzieło gier wideo

Pomimo tej fali krytyki, twórca serialu, Steven Knight, nie ukrywa swoich ambitnych planów. W jednym z wywiadów zadeklarował, że House of Guinness doczeka się kolejnych sezonów. „Zrobimy sezon 2, 3 i 4… Tak, absolutnie, będziemy kontynuować serial aż do lat 60. XX wieku” – powiedział. Wobec ogromnego sukcesu serialu w rankingach oglądalności, kontynuacja jest bardzo prawdopodobna.

Zatem, mimo że House of Guinness spotkał się z nieprzychylnymi opiniami krytyków, jego sukces wśród widzów na pewno napędzi dalszą produkcję. Czas pokaże, jak serial poradzi sobie w przyszłych sezonach i czy uda się odpowiedzieć na zarzuty dotyczące historycznych błędów.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Tylko w PS Plus. Nowe prezenty - gracze free to play mają powody do radości

Źródło: Flixpatrol

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.