Niedawne hity do 20 złotych. 30 genialnych ofert na tanie gry
Tanie gry, oto 10 niedocenionych pozycji wartych uwagi:
- Paranoia Place – 13,79 zł
- Elderborn – 10,79 zł
- Severed Steel – 8,99 zł
- POSTAL: Brain Damaged – 14,74 zł
- Blacktail – 4,27 zł
- DREDGE – 18,53 zł
- Stray Gods: The Roleplaying Musical – 4,27 zł
- Killer Frequency – 8,84 zł
- The Lamplighters League – 4,52 zł
- Murky Divers – 12,51 zł
Blacktail – średnia 80/100 na Metacritic
Kolejna polska gra zasługująca na wyróżnienie. To jedna z tych produkcji, która została dobrze oceniona zarówno przez graczy, jak i krytyków, a do tego doczekała się na tyle dużej przeceny, że po prostu nie wypada nie znać. Kolejnym krokiem wydaje się oferowane Blacktail za darmo… ale póki nic takiego się nie wydarzy, to cena rzędu 4 złotych wydaje się niczym kradzież. Słowiańska przygodowa gra akcji przedstawiająca „origin story” Baby Yagi, do tego z Nergalem w roli narratora – mamy tu wiele ciekawych pomysłów. Przede wszystkim trafią w gusta fanów wszystkiego, co słowiańskie i tych, dla których Wiedźmin jest właśnie zbyt mało „rodzimy”.
Dredge – średnia 80/100 na Metacritic
Dredge to absolutny must have dla wszystkich fanów gier unikatowych, bodaj jedna z najważniejszych premier segmentu indie od wielu, wielu lat. Średnia 80/100 wydaje się i tak trochę za niska, lecz usprawiedliwiona. Nie znajdziecie tu czegokolwiek, bo zmiotłoby Wam czapki z głów, ale każdy element tej przygody wykonano tak dobrze, że sam co i rusz łapałem się na cichym „ale super” co kilkanaście minut, w miarę odkrywania kolejnych tajników gry. Dredge przedstawia Wam lovecraftowski horror o łowieniu ryb w najmroczniejszych wodach. Trochę jak growa wersja absolutnie fenomenalnej powieści „Poławiacz” Johna Langana.
Killer Frequency – średnia 82/100 na Metacritic
Niezwykle niepozorny projekt, o którym praktycznie nigdy się nie mówi. I jest to wielkie niedopatrzenie, bo gra oferuje bardzo unikatową perspektywę. Wcielamy się w nowego pracownika rozgłośni radiowej w małym miasteczku. Pewnej nocy, akurat w czasie naszego „chrzestu bojowego”, na ulicach grozę zaczyna siać tajemniczy morderca. Prócz puszczania muzyki musimy więc zająć się pomocą słuchaczom, doradzając im jak mają się zachować gdy morderca grasuje pod ich drzwiami, jednocześnie próbując poznać tożsamość makabrycznej persony. Brzmi świetnie i… dość nudno, prawda? No cóż – nie do końca. Killer Frequency solidnie zaskakuje, bo raczej nie ma co martwić się jakąkolwiek nudą. Nawet mimo tego, że większość rozgrywki skupia się na chodzeniu i gadaniu. Całkiem nieźle dowodzą tego oceny. Wszak średnia 82/100 na Metacritic to naprawdę solidna ocena.
Dziękujemy za wsparcie!
Drogi Czytelniku!
Niektóre z naszych tekstów zawierają linki afiliacyjne. Jeśli w nie klikniesz,
nie ponosisz żadnych kosztów, ale przyczyniasz się do rozwoju całego portalu
www.connectody.com. Dziękujemy za wsparcie!