Prawie jak za darmo. 50 świetnych gier do 5 zł w wersji na Steam

Tanie gry na Steam – 50 świetnych tytułów do 5 zł
PG Exclusive Poradniki
  1. A Guidebook of Babel – kup za 4,27 zł
  2. Army of Ruin – kup za 4,27 zł
  3. Deceive Inc. – kup za 4,27 zł
  4. Figment 2: Creed Valley – kup za 4,27 zł
  5. Kings of the Castle – kup za 4,27 zł
  6. Paper Planet – kup za 4,27 zł
  7. Pseudoregalia – kup za 4,27 zł
  8. Sticky Business – kup za 4,27 zł
  9. Stray Gods: The Roleplaying Musical – kup za 4,27 zł
  10. Teslagrad 2 – kup za 4,62 zł
  11. Figment – kup za 4,27 zł
  12. Fort Solis – kup za 4,27 zł
  13. Hatred – kup za 4,27 zł
  14. Hitman: Absolution – kup za 4,32 zł
  15. Nova Lands – kup za 4,27 zł
  16. Overcooked – kup za 4,57 zł
  17. Resident Evil: Revelations – kup za 4,57 zł
  18. Rogue Lords – kup za 4,27 zł
  19. Star Wars: Knights of the Old Republic – kup za 4,27 zł
  20. Star Wars: Knights of the Old Republic 2 – The Sith Lords – kup za 4,27 zł

Army of Ruin

Army of Ruin to dynamiczna auto-strzelanka, która czerpie garściami z popularności takich tytułów jak Vampire Survivors. Oczywiście, deweloperzy dodali do tego swoje pomysły oraz nieco lepsze wykonanie techniczne. Rozgrywka polega na kierowaniu bohaterami, którzy walczą z niekończącymi się hordami potworów, gromadząc coraz potężniejsze bronie i ulepszenia. Jak na gatunek przystało, gra jest szybka, widowiskowa i zarazem pełna satysfakcji z rozwalania setek wrogów naraz. Każdy bohater posiada unikalne zdolności, które możemy rozwijać i łączyć z przedmiotami, co pozwala tworzyć silne kombinacje.

Swoje postacie ulepszamy między misjami, zdobywając nowe artefakty, bronie, a także umiejętności pasywne. System progresji jest naprawdę prosty, aczkolwiek skuteczny – zachęca do ciągłego powracania, testowania nowych buildów i pokonywania coraz to trudniejszych wyzwań. Choć sesje w Army of Ruin mogą być dość krótkie, tak funkcjonują raczej w formule szybka runda = ogromna satysfakcja. To jedna z tych gier, które potrafią przyciągnąć na wiele długich godzin właśnie swoją prostotą.

Pseudoregalia

Pseudoregalia to trójwymiarowa metroidvania, której estetyka od razu przywodzi na myśl klasyki z epoki pierwszego PlayStation. Gracz trafia do dziwacznego snu, w którym rzeczywistość zaczyna się rozpadać, a jedynym sposobem na przetrwanie jest eksploracja zamku Sansa i rozwijanie własnych umiejętności. Gra stawia przede wszystkim na płynny system poruszania się – skoki, dashe, air kicki – które pozwalają na swobodne eksplorowanie świata i odkrywanie alternatywnych ścieżek.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Pierwsza tematyczna wyprzedaż 2026 roku na Steam. Uczta dla fanów gier detektywistycznych

Choć Pseudoregalia zostało stworzone pierwotnie na game jam, rozbudowana wersja to pełnoprawna, aczkolwiek kompaktowa metroidvania z zagadkami, przeciwnikami i klimatyczną oprawą. Walka nie jest tutaj najważniejsza – kluczowe są platformowe wyzwania i zdobywanie nowych mocy, które otwierają dostęp do wcześniej niedostępnych lokacji. Gra zachwyca nie tylko nostalgiczną grafiką, ale też unikalnym, lekko melancholijnym klimatem. Dla fanów krótszych, ale wyjątkowych gier – pozycja obowiązkowa!

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Wincenty Wawrzyniak
O autorze

Wincenty Wawrzyniak

Redaktor
Specjalista od Groznawstwa, który nie stroni od swoich ulubionych tytułów. Ostatnio padł ofiarą Factorio. Rzadko się do tego przyznaje, ale ma też prawie 2000 godzin na liczniku w Path of Exile. Pozostałe dwa tytuły w jego świętej trójcy to Assassin’s Creed: Origins oraz Final Fantasy XV. Miłośnik RPG i hack’n’slash, dla którego najważniejsza jest dobra historia, a ściany tekstu są plusem. Po godzinach pisze do szuflady, pije niepokojąco duże ilości kawy i często wraca do swoich ulubionych seriali (o Hannibalu prawdopodobnie gadałby nawet w trumnie).

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie