W The Callisto Protocol jest „kilka naprawdę przerażających momentów”. Będzie bardzo krwawo

The Callisto Protocol ma zachwycać grafiką też na PS4
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Twórcy The Callisto Protocol znów wypowiedzieli się na temat stopnia brutalności, która pojawi się w grze. Poleje się naprawdę sporo krwi.

Szef studia twierdzi, że gra zaprezentuje odbiorcom kilka bardzo mocnych scen. Nie zabraknie też obrzydliwych efektów gore, nad których przygotowaniem spędzono bardzo dużo czasu. Jeśli jeszcze nie uświadomiły Wam tego zwiastuny, to weźcie sobie do serca fakt, że The Callisto Protocol nie będzie grą dla osób o słabych nerwach. Krew i odcinane kończyny będą latać po ekranie w sporych ilościach.

Gra zawiera kilka przerażających momentów, naprawdę. Mamy silnik gore – zbudowaliśmy technologię Gore. To dużo renderowania, a postacie są rozbijane na kawałki, cięte na kawałki, z wystającymi kośćmi i tak dalej. Potem goście od renderingu robią z tym swoją specjalną rzecz, czyli sprawiają, że wszystko wygląda na „mokre”. Każda postać musiała być zrobiona w ten sposób – i niezależnie od tego, jak się do tego zabierzesz, odrywają się kawałki, części twarzy, części głowy. W porównaniu z Dead Space jest to bardziej zaawansowane.

– powiedział Glen Schofield w rozmowie z Eurogamer

Choć brutalność nie jest wyznacznikiem strachu, gore to niemal nieodłączny element survival horrorów. Krwawe sceny (jeśli zostaną umiejętnie rozmieszczone) potrafią świetnie wesprzeć klimat grozy.

The Callisto Protocol trafi na rynek już 2 grudnia bieżącego roku. Gra będzie dostępna na PC, PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One i Xbox Series X oraz S.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Xbox Game Pass z kolejnym zastrzykiem nowości – tym razem w Stream Your Own Game
Jakub Stremler
O autorze

Jakub Stremler

Redaktor
Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie