The Division 3 ma być „potworem” na miarę pierwszej części
The Division 3 wciąż powstaje. Ubisoft po dwóch latach ciszy potwierdza aktywną produkcję i zapowiada wpływ na miarę kultowej jedynki.
- NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W SKRÓCIE:
- The Division 3 nadal jest w aktywnej produkcji i nie zostało porzucone
- Ubisoft zapowiada, że gra ma mieć równie duży wpływ jak pierwsze The Division
- Za projekt odpowiada Massive Entertainment, a produkcja nabiera tempa
- The Division 2 wciąż dostaje wsparcie, ale powoli zbliża się do finału
Od zapowiedzi TD3 minęły prawie dwa lata i przez ten czas gracze nie dostali absolutnie nic. Zero screenów, zero teaserów, zero konkretów. Internet zdążył więc zrobić to, co robi najlepiej, czyli uznać projekt za martwy. Na szczęście Ubisoft postanowił przerwać ciszę. Podczas New Game+ Showcase potwierdzono, że gra nadal powstaje i, co więcej, ma być naprawdę duża.
Ubisoft stawia na wielki powrót serii za sprawą The Division 3
Informację potwierdził Julian Gerighty, executive producer projektu, który jasno zaznaczył, że The Division 3 jest w pełnej produkcji. Bez lania wody, bez marketingowych slajdów, bez zwiastuna. Po prostu krótkie i konkretne: gra żyje i ma być „potworem”. Gerighty dodał, że zespół pracuje nad nią bardzo intensywnie, a ambicją jest osiągnięcie wpływu porównywalnego z tym, jaki miało pierwsze The Division w 2016 roku.
To o tyle istotne, że The Division faktycznie było czymś nowym na rynku. Mroczne, zimowe Nowe Jork, sieciowa struktura i strefa Dark Zone zrobiły wtedy ogromne wrażenie. Kontynuacja, czyli The Division 2, została przyjęta znacznie chłodniej. Choć Massive Entertainment przez lata konsekwentnie doprowadzało ją do obecnego, solidnego stanu.
Warto też pamiętać, że Massive nie porzuciło jeszcze dwójki. Projekt Survivors, zapowiedziany w zeszłym roku, ma być kolejnym dużym dodatkiem i wszystko wskazuje na to, że trafi do graczy jeszcze w tym roku. Bardzo możliwe, że będzie to ostatni większy akcent dla The Division 2.
Produkcja The Division 3 to już teraz priorytet dla Massive Entertainment, zwłaszcza że Gerighty zakończył swoje zaangażowanie przy Star Wars Outlaws i wrócił do serii, którą zna najlepiej. Na konkrety trzeba jeszcze poczekać, ale po raz pierwszy od dawna można powiedzieć jedno: The Division 3 nie jest marketingowym duchem, tylko realnym projektem, który powoli nabiera kształtów. I jeśli Ubisoft faktycznie dowiezie obietnice, fani looter shooterów mogą mieć na co czekać.
Źródło: MP1st
Dziękujemy za wsparcie!