The Elder Scrolls 6 starczy nam na 10 lat. Tyle czasu będziemy w to grali

The Elder Scrolls VI - znamy miejsce akcji | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC PS5 Xbox Series Xbox Series S

The Elder Scrolls 6 będzie grą na lata. Tak przynajmniej twierdzi Bethesda, szacując, że gracze będą związani z tytułem przez aż 10 lat. To mocna prognoza, chociaż doświadczenia z poprzednich części wskazują, iż jest to możliwe. W końcu nadal wiele osób gra w szalenie grywalnego Skyrima. Czy jesteśmy gotowi na taką przygodę?

The Elder Scrolls będzie z nami przez dekadę

W niedawnym podkaście Lexa Friedmana wziął udział Todd Howard z Bethesdy, który odniósł się do coraz gorętszego tematu The Elder Scrolls 6. Zabrakło oczywiście konkretów, a wiemy jedynie, że gra została zapowiedziana zbyt szybko — i jest to wina nas, graczy. Howard przyznał natomiast (być może żartobliwie), że nadchodząca gra studia wystarczy nam na aż 10 lat. To niejako potwierdza dalszą chęć deweloperów do tworzenia szalenie grywalnych i dużych produkcji.

Taki jest przecież Starfield, czyli wydany we wrześniu hit studia, który nijak nie zamierza zwolnić tempa. Te nadawane jest w dużej mierze przez fanów co rusz odkrywających w grze coś nowego. Podobnie było ze Skyrimem, czyli ostatnią dużą odsłoną serii. Gra nadal cieszy grywalnością i masą modów, a ukazała się na rynku jeszcze w 2012 roku.

Ludzie będą grać w następną grę Elder Scrolls przez dekadę, dwie dekady. A to naprawdę zmienia podejście sposób, w jaki myślisz o tym, jak to zaprojektować od samego początku.

Todd Howard

Ważnym aspektem są tu również oczekiwania graczy. Deweloperzy z Bethesdy zdają sobie sprawę, że wydając na grę coraz więcej pieniędzy, społeczność oczekuje więcej zawartości. Choć trend ten nie zawsze wychodzi nam na dobre, to mamy jednak prawo żądać gier dużych. Nie zaś takich, których historia dobiega końca w kilka godzin i w zasadzie nie mamy nic więcej do roboty. Bezsprzecznie zatem nowa odsłona The Elder Scrolls będzie ogromna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  FPS w sam raz do odstresowania się za jedyne 5 zł. Szalona cena za wersję Steam

Coś w temacie gry zaczyna się dziać, w związku z tym mamy prawo oczekiwać, że w niedalekiej przyszłości dowiemy się więcej. Co ciekawe, ostatnio wyszło na jaw, że wczesna zapowiedź gry to… wina graczy. Najwyraźniej deweloperzy chcieli choć trochę uspokoić fanów, wydając pierwsze informacje przed kilkoma laty. Czy waszym zdaniem była to dobra decyzja?

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie