Nadchodzi nowe steampunkowe action-RPG z otwartym światem. Nie zgadniecie, kto je tworzy
The God Slayer to nowe action-RPG od Pathea Games. Tak, tych samych deweloperów, którzy stworzyli przytulne symulatory My Time at.
Kojarzycie może symulatory My Time at Portia oraz My Time at Sandrock? Jeśli tak, to mamy dla Was bardzo interesującą wiadomość. Przedstawiciele studia Pathea Games, odpowiedzialnego właśnie za stworzenie tejże serii, zaprezentowali swój nowy projekt: The God Slayer. Już sam tytuł sugeruje, iż raczej nie mamy tutaj do czynienia z przytulnym symulatorem życia na farmie. I rzeczywiście tak właśnie jest. Najnowsze dzieło twórców jest nagłym zwrotem o 180 stopni – w zupełnie innym kierunku.
Pathea Games zaprezentowało swój nowy projekt
Zgodnie z informacjami, tym razem postawiono na steampunkowe action-RPG z otwartym światem. Tytuł powstaje już od około półtora roku. Deweloperzy uznali, że to odpowiedni moment, aby pokazać grę światu i zarysować jej główne założenia fabularne oraz mechaniczne.
Akcja rozgrywa się w fikcyjnej, inspirowanej dynastią Ming metropolii Zhou. Miasto łączy estetykę chińskiej kultury ze steampunkową technologią oraz systemem magii opartej na Qi, wykorzystującej żywioły ziemi, metalu, ognia, wody i drewna. Świat stworzyli bogowie, którzy potrzebują żywych istot do kultywacji Qi, od którego zależy ich wieczne życie. Gdy ludzie uczą się wykorzystywać tę energię dla własnych korzyści, bogowie odpowiadają atakiem i w jedną noc niszczą najsilniejsze królestwo. Katastrofa, nazwana God Fall, staje się początkiem historii głównego bohatera – Chenga, który traci rodzinę i obiera sobie za cel pokonanie wszystkich, którzy odebrali mu bliskich.
The God Slayer – czym jest? Szczegóły rozgrywki
Kampania ma trwać około 40 godzin i dzieli się na siedem rozdziałów, z kluczową walką z bossem na końcu każdego z nich. W trakcie rozdziału świat pozostaje swobodnie dostępny, a symulacja funkcjonuje dalej, jednak główna linia fabularna nie posuwa się naprzód przed starciem z finałowym przeciwnikiem. Rozgrywka ma mieć silnie systemowy charakter. Gracz może na przykład wyeliminować postać poboczną, co usunie ją z późniejszych wydarzeń, czy też podejść misje na różne sposoby.
Zadania pozwalają na frontalne ataki, przekupstwo strażników, korzystanie z mocy żywiołów do tworzenia dywersji oraz szukanie ukrytych ścieżek. W jednej z pokazanych sytuacji można pójść prosto na bossa, ryzykując starcie z jego armią, albo najpierw osłabić ochronę. Da się przygotować ładunek wybuchowy, który odciągnie część wrogów, albo kupić truciznę i podać ją przeciwnikom, a następnie wywołać eksplozję jako dodatkowe zamieszanie. W takiej konfiguracji boss rozpoczyna walkę z negatywnym efektem, a wokół niego stoi mniej wrogów.
Kampania ma koncentrować się na historii z wyrazistymi postaciami i zwrotami akcji. Gracz dobiera sojuszników, inspiruje mieszkańców Zhou i obala intrygujących bogów, aby przywrócić sprawiedliwość. Walka opiera się na starciach w zwarciu oraz połączeniu chińskich sztuk walki z żywiołami. Cheng może łączyć wodę, ziemię, metal i ogień, tworząc potężne ataki i bronie, które działają zarówno w bezpośrednim pojedynku, jak i w interakcji z otoczeniem. Żywioły zachowują się logicznie – ogień na kałuży wody tworzy parę i usuwa wodę z podłoża.
The God Slayer powstaje na silniku Unreal Engine 5. Oficjalnej daty premiery jeszcze nie ma, ale twórcy celują w 2027 rok, prawdopodobnie w jego drugą połowę. Gra zmierza na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Studio rozważa też wydanie na ewentualnych nowych konsolach, jeśli pojawią się do tego czasu.
Źródło: Wccftech
Dziękujemy za wsparcie!