Twórca The Last of Us pod wrażeniem narracji w Elden Ring. Chce spróbować czegoś nowego

Twórca The Last of Us zafascynowany narracją w Elden Ring
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Neil Druckmann jest zafascynowany nielinearną narracją w Elden Ring i podobnych grach. Nie oznacza to jednak, że The Last of Us Part III porzuci tradycyjne metody opowiadania historii.

Elden Ring, mnóstwo „indyczych” produkcji czy w zasadzie większość dorobku From Software odznaczają się często wyjątkową narracją. Fabuła w takich grach jest, choć skupia się głównie na odkrywaniu lore’u, co akurat łatwe nie jest. Jak sam gameplay, zresztą.

The Last of Us Elden Ring

Neil Druckmann niedawno rozmawiał z Washington Post, głównie w sprawie świetnie przyjętego serialu The Last of Us. Projektant, szef Naughty Dog i jeden z czołowych twórców TLoU wyjawił także swoje inspiracje i mniej więcej poruszył temat planów na przyszłość. Ta, jak wiadomo, rysuje się w kolorowych barwach postapokalipsy. Deweloperzy pracują nad grą multiplayer w świecie TLoU, a najpewniej także i trzecią częścią serii.

Ciekawie jednak brzmi wątek podziwu Druckmanna do sposobu opowiadania historii w grach takich jak Elden Ring czy niezależne Inside. Nie od dziś wiadomo, że TLoU to seria wyjątkowo filmowa, w którą gra się tak, jakby niemal uczestniczyło się w seansie na dużym ekranie. Jest to dość jasna sprzeczność z „kryptonarracją” w tytułach chociażby od From Software.

Deweloperzy specjalizują się w pozycjach, które fani szczególnie cenią za lore, fabułę i sposób jej opowiadania. Z drugiej strony „nowi gracze” często odrzucani są właśnie przez specyficzne podejście do tematu. W grach pokroju Elden Ring nadrzędną mechaniką opowieści jest opowiadanie środowiskowe, a niewiedza nie jest tutaj czymś, co powinno nas zniechęcać, a właśnie zachęcać. W trakcie swojej tułaczki gracze odkrywają kolejne karty zasad rządzących światem, ale wymaga to sporo zaangażowania. Czasami nieodzowne staje się również wyszukiwanie informacji w internecie, u osób, które poświęciły w celu odkrycia opowieści jeszcze więcej czasu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Doceniony soulslike za 13 zł. Taniej o 92% niż na Steam

Co to oznacza?

Druckmann zaznaczył, że jest zafascynowany takim podejściem. „Jedną z największych radości dają mi gry, które ufają, że publiczność sama się domyśli” – powiedział szef ND. Nie zamierza on jednak rezygnować z „filmowości” TLoU czy cutscenek ani dialogów. Uznał jednak, że zamierza spróbować czegoś nowego, nawet jeżeli byłoby źle odebrane przez fanów. Nie wiemy, o co dokładnie może chodzić, ale zapewne ciekawi go postawienie większego akcentu na opowiadanie historii za pomocą środowiska. W serii TLoU nie jest to niczym nowym, a różne wątki poboczne w ten właśnie sposób poznawaliśmy w Part I czy Part II. I być może w Part III doczekamy się rozwinięcia tego pomysłu. Jestem za, bo jednak wymaga to większego zaangażowania od gracza, który nie zostaje tylko sprowadzony do roli pasywnego odbiorcy.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Artur Łokietek
O autorze

Artur Łokietek

Redaktor
Zamknięty w horrorach lat 80. specjalista od seriali, filmów i wszystkiego, co dziwne i niespotykane, acz niekoniecznie udane. Pała szczególnym uwielbieniem do dobrych RPG-ów i wciągających gier akcji. Ekspert od gier z dobrą fabułą, ale i koneser tych z gorszą. W przeszłości miłośnik PlayStation, obecnie skupiający się przede wszystkim na PC i relaksie przy Switchu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie