Każdy gracz robił te rzeczy w The Sims 1. Topienie i palenie Simów to nie wszystko

The sims - grafika
Retro

Pierwsze The Sims było swoistym przełomem. Nie tylko zapoczątkowało kultową serię gier, ale też zmieniło postrzeganie „symulatorów życia”.

Simsy zadebiutowały w 2000 roku na PC i z miejsca zaczęły cieszyć się niesamowitą popularnością. Gra otrzymała nawet siedem niemałych dodatków, które znacznie rozbudowywały doświadczenie. Wielu graczy spędziło z wirtualnymi ludzikami setki godzin i w tym czasie prawie każdy z fanów testował wytrzymałość Simów i samej gry do granic.

Szczególnie popularne były eksperymenty z uśmiercaniem swoich podopiecznych. Usuwanie drabinek, stawianie domów w płomieniach i zmuszanie do głodówki to chyba najpopularniejsze sposoby siania śmierci w wirtualnych posiadłościach graczy.

Z doświadczenia wiem, że dla wielu osób Simsy były bardziej symulatorem budowania niż życia. Rozbudowane systemy rozgrywki pozwalały na zbudowanie swojego domu od podstaw, a nasi podopieczni musieli przywyknąć do ciągłych remontów.

A pamiętacie kody? Nie każdy ich używał, ale chyba wszyscy zdawali sobie sprawę z ich istnienia. Kultowe już Klapaucius nie przetrwało do czasów The Sims 4, ale na zawsze pozostało w pamięci fanów serii.

Gracze Simsów mieli wiele innych przyzwyczajeń. Grindowanie umiejętności i oczekiwanie na możliwość przyzwania dżina to tylko niektóre z nich.

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
CZYTAJ RÓWNIEŻ  Niespodzianka w Xbox Game Pass. Dwie kultowe produkcje w ofercie
Jakub Stremler
O autorze

Jakub Stremler

Redaktor
Popkulturowy kombajn lubujący się w literaturze weird fiction, filmowych horrorach, dobrej muzyce i grach wszelkiego rodzaju. Po godzinach studiuje game design i pielęgnuje pasję do sportu.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie