Jeden z najgorętszych seriali tego roku? Mamy pierwszy zwiastun produkcji Max
Pierwszy teaser „To: Witajcie w Derry” mrozi krew w żyłach! Już widać, że adaptacja znów postawi na dreszcz emocji. Premiera w tym roku na Max.
Długo wyczekiwana seria wraca do korzeni grozy, pokazując, jak wygląda mroczne miasto z perspektywy jego mieszkańców. Zaczyna się niewinnie, lecz w mig atmosfera gęstnieje od niepokoju i zastrzyku nadprzyrodzonej grozy. A to tylko krótki teaser!
To: Witajcie w Derry na pierwszym teaserze
Akcja serialu rozgrywa się w 1962 roku, co czyni go swoistym wstępem do filmów Andy’ego Muschietti. Te z kolei zabierały nas do Derry w latach osiemdziesiątych i współczesności. Teraz zobaczymy miasto sprzed powstania legendy o demonicznym klaunie. W ten sposób twórcy poszerzają świat Stephena Kinga i wypełniają luki fabularne.
Scenarzyści Andy Muschietti, Barbara Muschietti oraz Jason Fuchs odpowiadają za opowieść. To oni wspólnie pełnią funkcję producentów wykonawczych. Pierwszy odcinek napisał Jason Fuchs, który wraz z Bradem Calebem Kane’em pełni rolę showrunnera. W dodatku Andy Muschietti wyreżyseruje cztery z dziewięciu epizodów.
Obsada łączy znane twarze i nowe talenty. Bill Skarsgård powraca jako Pennywise, zaś wśród bohaterów zobaczymy Taylour Paige, Jovana Adepo, Chrisa Chalka, Jamesa Remara i Madeleine Stowe. Marty role dołączają Stephen Rider oraz Rudy Mancuso. Taki miks aktorów obiecuje zróżnicowane postacie i dramaty, które podkreślą klimat Derry.
Choć nigdy nie chcielibyśmy faktycznie przekroczyć granic miasta, z pewnością zatoniemy w tej historii. Teaser już teraz sugeruje, że groza i nostalgię połączono w jednym opakowaniu. Jeśli cenicie dreszcze i dobrą opowieść, „To: Witajcie w Derry” może stać się jednym z najciekawszych horrorów telewizyjnych najbliższego sezonu.
Źródło: Gizmodo
Dziękujemy za wsparcie!