Top 5 gier wojennych, które przeniosą Cię na front w Xbox Game Pass

Top 5 gier wojennych, które przeniosą Cię na front w Xbox Game Pass
Newsy PG Exclusive Publicystyka

Xbox Game Pass to kopalnia świetnych gier, ale w gąszczu nowych premier łatwo przeoczyć prawdziwe perełki. Szczególnie jeśli chodzi o gry wojenne, które potrafią zapewnić więcej emocji niż niejeden film. Poniżej znajdziesz listę najlepszych, najbardziej klimatycznych i po prostu grywalnych tytułów wojennych dostępnych aktualnie w abonamencie.

Spis treści:

Wojenne strzelanki w Xbox Game Pass

Jeśli lubisz gry, które nie tylko skutecznie podnoszą poziom adrenaliny, ale również wciągają klimatem i taktycznym podejściem do walki, Game Pass ma dla ciebie kilka naprawdę solidnych propozycji. Biblioteka abonamentu Microsoftu jest ogromna, ale to właśnie gry wojenne potrafią od razu przykuć uwagę – szczególnie te, które nie idą na kompromisy w kwestii realizmu i oprawy audiowizualnej. W ostatnich latach twórcy gier wojennych przestali traktować temat wyłącznie jako czysty pretekst dla prostej rozwałki. Doświadczenie bojowe, atmosfera frontu, różnice między uzbrojeniem, a czasem nawet współpraca między graczami – wszystkie te elementy zaczęły odgrywać coraz większą rolę. W efekcie dostajemy nie tyle gry akcji, co angażujące symulacje i interaktywne rekonstrukcje historyczne bitew.

W tym zestawieniu skupiamy się na konkretnych tytułach, które znalazły się w usłudze Xbox Game Pass i które wywołały największe poruszenie wśród graczy. To produkcje różniące się dynamiką, stylem i okresem historycznym, ale wszystkie mają wspólną cechę – absolutnie nie pozwalają się oderwać i potrafią zmęczyć bardziej niż kilkumeczowy maraton w klasycznym FPS-ie. Poniższe gry zasługują na to, by znaleźć się w kolejce do pobrania na twojej konsoli w pierwszej kolejności.

Hell Let Loose to dawka realizmu w Xbox Game Pass

Hell Let Loose to jeden z tych tytułów, które nie próbują przypodobać się każdemu. To brutalnie realistyczna gra osadzona w realiach II wojny światowej, nastawiona na wieloosobową współpracę i szczegółową symulację pola walki. Każdy mecz to kilkudziesięciu graczy po obu stronach, oblężenia, chaotyczne ostrzały artyleryjskie i nieustający stres. Przy pierwszym kontakcie może to przytłoczyć, ale właśnie dzięki temu wrażenia są tak autentyczne. To nie jest arcade’owy shooter, w którym biegasz z karabinem jak w Call of Duty i zdobywasz serie zabójstw. Tutaj znaczenie mają komunikacja, odpowiednie pozycjonowanie oraz umiejętne zarządzanie zasobami – bo nawet amunicja może w pewnym momencie się skończyć. Szturm na zajętą przez wroga wieś wygląda tu jak scena z filmu wojennego, a proste wbiegnięcie na otwartą przestrzeń kończy się natychmiastową śmiercią.

Zobacz też: Xbox Game Pass wrzuca szósty bieg. Te gry musisz poznać

Hell Let Loose wynagradza cierpliwych graczy. W jaki sposób? Otóż, im dłużej grasz, tym bardziej doceniasz złożoność i klimat całej rozgrywki. To gra, która udowadnia, że realizm i brutalność mogą być największym atutem, jeśli tylko twórcy podejdą do tematu z odpowiednim szacunkiem.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Xbox Game Pass poszerza ofertę Retro Classics. Cztery nowe gry

Battlefield V i klasyczny setting

Choć od premiery Battlefield V minęło już kilka lat, to gra wciąż trzyma formę, zwłaszcza w abonamencie Game Pass, gdzie możesz wskoczyć do pełnego społeczności trybu multiplayer bez wydawania dodatkowych pieniędzy. DICE postawiło tutaj na dynamiczną rozgrywkę, dopaloną efekciarską oprawą audiowizualną i licznymi trybami, które do dziś potrafią przyciągnąć mnóstwo graczy.

Zobacz też: Ta gra była za 300 złotych, teraz kupicie ją za 4 zł. Mega promocja na fajne RPG

To zdecydowanie najbardziej „kinowa” gra z całej listy. Eksplozje, walące się budynki, dramatyczne przeloty samolotów nad polem walki – wszystko to tworzy niezapomniane widowisko. Do tego świetnie zaprojektowane mapy, które wymuszają różne style gry, oraz system budowania umocnień dający nowe możliwości taktyczne.

Warto też wspomnieć o kampanii fabularnej, która (choć krótka) pokazuje II wojnę światową z kilku mniej oczywistych stron. Nie każdemu przypasuje jej narracyjny styl, ale nie da się zaprzeczyć, że momentami potrafi złapać za gardło. Battlefield V udowadnia, że nawet „duże” produkcje mogą łączyć widowiskowość z ciekawą mechaniką i oferować coś więcej niż bezmyślne strzelanie. Czy jest to idalna gra wojenna? Niekoniecznie, ale obecnie jest to jedna z najlepszych w kategorii „względnie świeże”. Bo nadal wygląda przyzwoicie.

Insurgency: Sandstorm to perełka w Xbox Game Pass?

Insurgency: Sandstorm to propozycja dla tych, którzy oczekują od strzelanek bezwzględnie realistycznego podejścia do walki współczesnej. Akcja gry rozgrywa się na Bliskim Wschodzie – na mapach inspirowanych prawdziwymi konfliktami z ostatnich lat. Każdy strzał ma znaczenie, każdy krok może być decydujący, a brak komunikacji z drużyną kończy się natychmiastową porażką. Gra mocno stawia na immersję. Brak HUD-a, realistyczna balistyka, wyciszone dźwięki wystrzałów, które nagle eksplodują w brutalne serie szybkich starć, to wszystko sprawia, że Sandstorm potrafi wywołać solidną dawkę stresu. To tytuł wymagający nie tylko celności, ale również opanowania i zachowania zimnej krwi w najgorszych momentach.

Zobacz też: Legendarna gra od Rockstar najtaniej w historii na PlayStation. Łapcie promkę

Co ważne, Insurgency: Sandstorm ma aktywną społeczność graczy, którzy poważnie traktują rozgrywkę i rzadko kiedy grają „na luzie”. Dzięki temu niemal każdy mecz to nowe, nieprzewidywalne doświadczenie. Jeśli szukasz gry wojennej, która nie wybacza błędów i stawia na zgodność z realiami współczesnej taktyki, Sandstorm to absolutny strzał w dziesiątkę.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Mocny zestaw gier do ogrania za darmo na Xbox. Aż 7 pozycji, w tym hity EA

Call of Duty: WWII to ciekawa opcja

Call of Duty: WWII to powrót klasycznej serii do korzeni. Wszystko bez futurystycznych gadżetów, bez biegania po ścianach, bez robotycznych egzoszkieletów. Zamiast tego dostajemy surową, dynamiczną strzelankę osadzoną w najkrwawszym konflikcie w dziejach ludzkości. Już sam prolog, przedstawiający lądowanie w Normandii, z miejsca pokazuje, że twórcy chcieli postawić na mocny, filmowy start.

Zobacz też: Dwie nowe gry za darmo. Świeże premiery na Steam

Co wyróżnia tę odsłonę na tle innych Call of Duty, to większy nacisk na historyczne realia i dramatyzm sytuacji. Jasne, wciąż mamy do czynienia z szybkim, zręcznościowym gameplayem, ale nawet tu trudno przejść obojętnie obok scen, które bezpośrednio nawiązują do prawdziwych wydarzeń. Tryb kampanii dostarcza emocji, a multiplayer, choć klasyczny, wciąż działa jak dobrze naoliwiona maszyna. O ile oczywiście nie przeszkadza wam relatywnie mała liczba graczy. W Xbox Game Pass ten tytuł wciąż jest jednym z najlepszych sposobów, by poczuć klimat II wojny światowej bez konieczności inwestowania w bardziej wymagające symulacje. To propozycja bardziej „casualowa”, ale bardzo solidna i zwyczajnie… satysfakcjonująca.

Enlisted to must-play z ekipą

Na koniec coś dla graczy, którzy lubią połączenie realizmu i dużej skali bitew. Enlisted to darmowa gra dostępna także w ramach Game Pass, która wyróżnia się przede wszystkim tym, że nie sterujemy jedną postacią, a całym oddziałem. Dzięki temu każda potyczka staje się znacznie bardziej dynamiczna i nieprzewidywalna. A szczególnie gdy w ferworze walki zaczyna się walka o każdy metr terenu.

Zobacz też: Ile zapłacimy za Call of Duty: Black Ops 7? Wyciekła cena

Enlisted oferuje kilka kampanii opartych na autentycznych bitwach II wojny światowej: Normandia, Moskwa, Stalingrad czy Tunezja. Każda z nich ma własne mapy, uzbrojenie i charakterystyczne jednostki. Do tego system postępu, rozwijania żołnierzy i odblokowywania nowych klas sprawia, że gra nie nudzi się nawet po kilkudziesięciu godzinach. To tytuł przystępniejszy niż Hell Let Loose, ale jednocześnie bardziej rozbudowany niż klasyczne arcade’owe strzelanki. Idealny balans między realizmem a grywalnością. Jeśli lubisz poczuć się jak dowódca całego oddziału piechoty i jednocześnie cieszyć się dobrą dynamiką, Enlisted powinien być obowiązkową pozycją na Twojej liście do sprawdzenia. Wielokrotnie wracałem do tej gry z ekipą i zabawa była przednia.

Źródło: Opracowanie własne

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie