Twórca Wiedźmin 3 ujawnia wycięty epilog z DLC Krew i Wino. Czekał 10 lat!

Elden Ring pokonało Wiedźmina 3 | Newsy - PlanetaGracza
Newsy PC PS4 PS5 Xbox Series XOne

Wydawało się, że Wiedźmin 3: Dziki Gon i jego dodatki zostały już rozłożone na czynniki pierwsze. Przez lata gracze analizowali każdą linię dialogową, każdy fragment kodu. A jednak — niemal dziesięć lat po premierze — światło dzienne ujrzał epilog, o którym nikt nie wiedział… bo nigdy nie trafił do gry.

Wiedźmin 3 i DLC nadal pełne sekretów? Nowy wyszedł na jaw

Całą lawinę uruchomiło niewinne odkrycie moddera grzebiącego w narzędziach REDkit — wśród plików natknął się na niewykorzystane modele rodziców Vivienne De Tabris, jednej z bohaterek zadania Pieśń rycerza zakochanego z dodatku Krew i Wino. W odpowiedzi na to odkrycie, Philipp Weber — jeden z głównych projektantów zadań i obecny dyrektor narracyjny Wiedźmina 4 — potwierdził istnienie wyciętej sceny retrospekcji z ich udziałem. Zdradził również, że cała klątwa Vivienne miała mieć mistyczne źródło — zazdrosną nimfę, obserwującą zakochanych nad stawem. W pierwotnym planie gracze mieli nawet możliwość spotkania tej nimfy w tajnym epilogu. Scena została jednak wycięta ze względu na ograniczenia czasowe i produkcyjne.

Co najciekawsze — Weber nigdy wcześniej nie wspomniał o tej wersji historii, nawet gdy fani przez lata spekulowali, kto mógł rzucić klątwę. Padały teorie o Gaunterze O’Dimmie, wiedźmach z Velen, a nawet o zupełnie nowych siłach. Ale odpowiedź siedziała cicho — aż do teraz. „Nigdy wcześniej nie zdradzałem tego sekretu. Ale skoro minęła dekada, a gracze już znaleźli modele, uznałem, że to odpowiedni moment.”

Zobacz też: Zapomniane gry od Rockstar. Nie tylko GTA – część 2

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Wiedźmin 3 wypiękniał jak nigdy. Opad szczęki gwarantowany

To odkrycie pokazuje, że nawet po tylu latach Wiedźmin 3 potrafi zaskoczyć. Jest jak skrzynia pełna sekretów, które czekają na odkrycie. I nawet jeśli niektóre z nich nigdy nie zostały ukończone, fakt, że twórcy nadal chcą się nimi dzielić, dodaje tej grze kolejnej warstwy legendy.

Źródło: rockpapershotgun.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie