Największy problem Wiedźmin 4. Tego twórcy chcą uniknąć
Dziesięć lat minęło, odkąd Wiedźmin 3: Dziki Gon zdefiniował na nowo pojęcie gry RPG. Z tej okazji CD Projekt RED świętuje nie tylko sukces przeszłości, ale przede wszystkim otwarcie mówi o przyszłości — czyli o grze Wiedźmin 4. W najnowszym odcinku firmowego podcastu AnsweRED, współprezes studia Adam Badowski jasno stawia sprawę: nowy Wiedźmin nie będzie powieleniem starego schematu.
Wiedźmin 4 a znane pomysły. Twórcy chcą uniknąć kopiowania samych siebie
Jak wspomina Badowski, sukces Dzikiego Gonu zrodził się z połączenia odwagi i… niewiedzy. „Ignorance is bliss” — jak sam to ujął. Dzięki brakowi obaw, zespół w 2015 roku odważył się sięgnąć po niemożliwe. Teraz, z 60 milionami sprzedanych egzemplarzy na koncie, studio nie chce dać się złapać we własną pułapkę. Nie chce iść na skróty. Chce znów zaryzykować. „Jeśli za bardzo znamy ryzyko, możemy się go wystraszyć. Dlatego czasem warto nie wiedzieć, że coś jest trudne — wtedy po prostu to robimy” — dodał. Badowski zdradził też, że zespół planuje kontynuować podejście „wody i ognia” — łączenia elementów z pozoru nie do pogodzenia. Taki kontrast stał się fundamentem Wiedźmina 3, i — jak wynika z jego słów — również w Wiedźminie 4 możemy spodziewać się nieoczywistych połączeń, które będą zaskakiwać gracza na każdym kroku.
To jednak nie koniec atrakcji dla fanów starego dobrego Wiedźmina 3. CD Projekt RED zapowiedziało ostatni duży patch, który trafi do gry jeszcze w tym roku. Największa nowość? Wsparcie dla modów międzyplatformowych na PC, PS5 i Xbox Series X/S — dzięki integracji z platformą Mod.io. To ogromny krok w stronę społeczności modderskiej i szansa dla konsolowców, by w końcu sięgnąć po modyfikacje, które od lat urozmaicają grę na PC. Mody z Nexusa wciąż będą działać, ale tylko te przeniesione na Mod.io będą działać na wszystkich platformach. W czasach, gdy wiele gier z trudem utrzymuje zainteresowanie przez kilka miesięcy, Wiedźmin 3 wciąż żyje — i nie przestaje się rozwijać.
Zobacz też: 007 First Light oficjalnie! James Bond powraca do świata gier wideo
Na debiut Wiedźmina 4 poczekamy jeszcze co najmniej kilka lat, ale jedno jest jasne: CD Projekt RED nie zamierza iść na łatwiznę. Nie będzie „Dzikiego Gonu 2”, nie będzie powielania sprawdzonych formuł. Zamiast tego, studio celuje w coś nowego — wrażenie świeżości, oddechu, zaskoczenia. To odważna deklaracja, ale też znak, że CDPR nie zapomniało, co sprawiło, że pokochaliśmy tę serię: odwaga, ambicja i brak kompromisów.
Źródło: gamingbolt.com
Dziękujemy za wsparcie!