Kolejni aktorzy dołączają do obsady Wiedźmina. Znamy szczegóły sezonów 4 i 5

Kolejni aktorzy dołączają do obsady Wiedźmina. Znamy szczegóły sezonów 4 i 5
Filmy i seriale Newsy

Prace na planie piątego sezonu Wiedźmina od Netflixa wkraczają w decydującą fazę, a widzowie otrzymują kolejne informacje o nowych twarzach, które zobaczymy w finałowych odcinkach. Czwarty sezon, będący jednocześnie debiutem Liama Hemswortha w roli Geralta, wciąż czeka na oficjalną datę premiery. Mimo to wiadomo już, kto dołączy do ekipy Wiedźmina i jakie postacie pojawią się w kolejnych odsłonach historii.

Nowi aktorzy dołączają do obsady serialu Wiedźmin

Do czwartego sezonu dołączyła Claire Cage, znana z seriali Casualty i Emmerdale, która wcieli się w Stellę Congreve, nilfgaardzką hrabinę odpowiedzialną za opiekę nad fałszywą Ciri. Jej postać ma odegrać znaczącą rolę w politycznych intrygach cesarza Emhyra. Obok niej pojawią się Melissa Collier jako Ingrid oraz Iwan Parry i Benjamin Victor, których role wciąż owiane są tajemnicą. Parry był już wcześniej kojarzony z drużyną Yarpena, co sugeruje, że jego udział może być bardziej rozbudowany, niż początkowo przypuszczano.

Piąty sezon, który zamknie sagę Netflixa, przyniesie kolejne zaskoczenia. Do obsady dołącza Poppy Lee Friar, a jej wątek związany z Toussaint sugeruje, że może wcielić się w jedną z tamtejszych szlachetnych postaci, być może nawet w księżną Annę-Henriettę. Rola ta, jeśli faktycznie przypadnie Friar, może okazać się kluczowa dla fabuły ostatnich odcinków.

Na ekranie zobaczymy również Bena Jonesa jako Arava, Tegę Alexandra w roli kapitana Stade’a oraz Jenny Bolt, która zagra Monikę. Do obsady dołączyli także Warren James Dunning i Adam Sina, chociaż szczegóły ich udziału trzymane są w tajemnicy. Netflix wyraźnie stawia na różnorodność i rozbudowę świata, wprowadzając postacie, które mogą dodać finałowym sezonom świeżości i nowych wątków.

Zobacz też: Wyczekiwana premiera już dziś na Netflix! Miliony czekały

Choć czwarty sezon jest już w postprodukcji i ma trafić do widzów w 2025 roku, to piąty szykowany jest na widowiskowe pożegnanie z serialem. W tym samym czasie Andrzej Sapkowski przygotowuje premierę nowej książki Rozstaje kruków, a CD Projekt Red intensywnie pracuje nad kolejną grą z wiedźmińskiego uniwersum. Fani mają więc powody, by trzymać się mocno swoich srebrnych mieczy (nie za ostrze). Wiedźmin wciąż żyje w wielu formach.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Forza Horizon 6 i podejrzenia o AI. Jedno graffiti wywołało burzę

Źródło: redanianintelligence.com

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie