Xbox Game Pass każe wam za to płacić! Kontrowersyjny dodatek w i tak wysokiej cenie
Microsoft po raz kolejny redefiniował swoją flagową usługę, ogłaszając, że Ekipa Fortnite stanie się stałym elementem subskrypcji Xbox Game Pass Ultimate. To potężne połączenie dwóch gigantycznych ekosystemów gier, które na papierze wygląda jak propozycja nie do odrzucenia. W praktyce jednak ta strategiczna decyzja wiązała się z bardzo realną i znaczącą podwyżką ceny abonamentu, stawiając wielu graczy przed trudnym pytaniem, czy ta nowa, połączona wartość faktycznie jest im potrzebna. Za co tak naprawdę płacimy?
Spis treści:
- Niby-więcej wartości w Xbox Game Pass
- Czym w zasadzie jest Ekipa Fortnite?
- Korzyści jest niby całkiem sporo
- Bonus nie tylko w Fornite
- Komu opłaca się nowy Xbox Game Pass Ultimate?
- Jest korzystnie, ale pod przymusem
Niby-więcej wartości w Xbox Game Pass
Xbox Game Pass Ultimate od lat był synonimem najlepszej oferty w świecie gier. Model „wszystko w jednym” obejmujący setki gier, premiery od pierwszego dnia, granie w chmurze i abonament Gold, wydawał się kompletny. Teraz Microsoft postanowił dołożyć do tego pakietu kolejny, niezwykle ciężki element, czyli pełną subskrypcję Fortnite Crew. Od 18 listopada 2025 roku każdy posiadacz Ultimate automatycznie otrzyma wszystkie korzyści płynące z tej popularnej usługi Epic Games. Na pierwszy rzut oka to fantastyczna wiadomość dla milionów graczy. Fortnite już dawno przestał być tylko grą Battle Royale, a stał się platformą rozrywkową, a Ekipa Fortnite to przepustka VIP do całego tego uniwersum.
To ruch, który ma scementować pozycję Xboxa jako centrum cyfrowej rozrywki i przyciągnąć do Game Passa potężną bazę fanów produkcji Epic. Jest jednak i druga strona tego medalu, znacznie mniej przyjemna dla portfela. Decyzja ta nie jest darmowym dodatkiem. Wraz z wprowadzeniem Ekipy Fortnite, miesięczny koszt subskrypcji Game Pass Ultimate wzrasta znacząco. Obecnie kosztuje już 114,99 zł. To potężny skok, który całkowicie zmienia kalkulację opłacalności usługi. Microsoft stawia wszystko na jedną kartę, zakładając, że połączona wartość obu subskrypcji jest tak duża, że gracze zaakceptują wyższy rachunek. Dla kogo więc jest ta nowa oferta? Kto realnie na niej zyskuje, a kto staje się jej zakładnikiem? Analizujemy, co dokładnie dostajemy w pakiecie i czy ten przymusowy zestaw korzyści faktycznie się opłaca. To już nie jest proste pytanie, czy Game Pass jest wart swojej ceny. To pytanie, czy jest wart ceny, którą dyktuje sojusz z Fortnite.
Zobacz też: Abonament Xbox Game Pass: Czy wyższa cena oznacza większą wartość?
Czym w zasadzie jest Ekipa Fortnite?
Dla graczy, którzy nie śledzą na bieżąco fenomenu Fortnite, termin „Ekipa Fortnite” może brzmieć obco. W skrócie, jest to miesięczna subskrypcja wewnątrz samego Fortnite, która normalnie kosztuje 42,49 zł. To pakiet typu „wszystko w cenie” dla najbardziej zagorzałych fanów. Teraz staje się on integralną częścią Game Pass Ultimate, a jego wartość jest fundamentem nowej ceny usługi Microsoftu.
Podstawową i najważniejszą korzyścią jest natychmiastowy dostęp do Karnetu Bojowego premium w bieżącym sezonie Battle Royale. To ulepszona wersja darmowej ścieżki postępów, która na każdym poziomie odblokowuje dodatkowe nagrody kosmetyczne. Karnet ten osobno kosztuje 1000 V-dolców, czyli waluty w grze wartej 32,66 zł. Gracze Game Pass nie będą musieli się już tym martwić, zawsze mając aktywną pełną wersję karnetu.
To jednak nie wszystko. W pakiecie otrzymujemy również dostęp do przepustki OG Pass, przeznaczonej do alternatywnego trybu Fortnite OG, który pozwala przeżywać na nowo poprzednie sezony gry. Do tego dochodzi stały miesięczny zastrzyk gotówki w postaci 1000 V-dolców na konto. Te środki można wydać w sklepie na dowolne skórki i dodatki lub zachować na poczet przyszłych karnetów, gdyby ktoś kiedyś zrezygnował z subskrypcji.
Korzyści jest całkiem sporo. W teorii…
Fortnite to już nie tylko jedna gra. To prawdziwe uniwersum, a Ekipa Fortnite daje nam klucze do wszystkich jego zakątków. Poza korzyściami w Battle Royale subskrypcja obejmuje również ekskluzywną, comiesięczną Paczkę Ekipy. Co miesiąc subskrybenci otrzymują unikalny strój wraz z akcesoriami, który jest dostępny tylko i wyłącznie dla nich. Te przedmioty nigdy nie trafiają do regularnego sklepu, co czyni je łakomym kąskiem dla kolekcjonerów.
Ale świat Fortnite to także Lego Fortnite, pełnoprawna gra survivalowa, oraz Fortnite Festival, gra rytmiczna w stylu Rock Band. Ekipa Fortnite w Game Pass Ultimate automatycznie odblokowuje w obu tych trybach przepustki premium. Premium Lego Pass, normalnie kosztujący 1400 V-dolców, oraz Premium Music Pass, również wyceniany na 1400 V-dolców, stają się częścią pakietu. To kolejne kilkanaście dolarów oszczędności dla kogoś, kto aktywnie bawi się we wszystkich trybach.
Sumując te elementy, otrzymujemy obraz niezwykle bogatej oferty. Dwa główne Karnety Bojowe, dwa dodatkowe Karnety Premium do trybów Lego i Festival, comiesięczna porcja V-dolców oraz ekskluzywna paczka kosmetyczna. Wartość tych wszystkich bonusów, kupowanych osobno, wielokrotnie przewyższa koszt samej subskrypcji Ekipy Fortnite, a teraz staje się ona częścią jeszcze większego pakietu Game Pass.
Bonus nie tylko w Fornite
Epic Games od dłuższego czasu stara się, by Ekipa Fortnite była atrakcyjna nie tylko dla fanów strzelania. Dlatego subskrypcja zawiera również tak zwany „bonus rotacyjny”, który zmienia się co kilka miesięcy i często oferuje korzyści w grach spoza portfolio Fortnite. W ramach nowej umowy z Microsoftem, ta korzyść również przechodzi na subskrybentów Game Pass Ultimate, co czyni ofertę jeszcze ciekawszą.
W momencie startu usługi w listopadzie 2025 roku, tym dodatkowym bonusem jest pełen dostęp do Rocket Pass Premium w grze Rocket League. To kolejna gigantyczna produkcja free to play, która posiada własny system nagród premium. Rocket Pass normalnie kosztuje 1000 kredytów, czyli walutę wartą około 10 dolarów. Oznacza to, że posiadacz Game Pass Ultimate zyskuje teraz nie tylko w ekosystemie Fortnite, ale także w Rocket League.
To sprytne zagranie, które znacząco poszerza grupę docelową nowej oferty. Jeśli ktoś jest aktywnym graczem Game Pass, a do tego okazyjnie gra w Rocket League, to sam ten dodatek może niemal uzasadnić część podwyżki. Microsoft i Epic wyraźnie chcą stworzyć jeden, wielki abonament dla graczy usługowych, który zdominuje rynek i połączy te oddzielne społeczności graczy.
Komu opłaca się nowy Xbox Game Pass Ultimate?
Przejdźmy do sedna, czyli brutalnej matematyki. Stara cena Game Pass Ultimate wynosiła 73,99 zł. Nowa cena to 114,99 zł. Różnica to 40 złotych z hakiem. Sama Ekipa Fortnite, kupowana oddzielnie, kosztuje nieco poand 40 zł. Już na tym prostym rachunku widać, że jeśli jesteś graczem, który i tak opłacał obie te usługi, właśnie wygrałeś. Oszczędzasz kilka złociszy miesięcznie, a do tego dostajesz jeszcze Rocket Pass Premium i inne bonusy.
Idealny klient dla tej oferty to „super-gracz”. Ktoś, kto regularnie ogrywa nowości w Game Passie, takie jak Starfield czy nadchodzące hity Bethesdy, a wieczorami loguje się do Fortnite, by robić postępy w Karnecie Bojowym, i być może od czasu do czasu gra mecze w Rocket League. Dla takiej osoby nowa oferta Ultimate to absolutny „no-brainer” i fantastyczna oszczędność pieniędzy.
Problem w tym, ilu jest takich graczy. Wielu fanów Fortnite jest tak pochłoniętych codziennymi wyzwaniami i ciągłym strachem przed przegapieniem (FOMO), że nie mają czasu na wielkie gry RPG dla jednego gracza z Game Passa. Z kolei gracze, którzy cenią Game Pass za różnorodność i premiery, często nie mają czasu ani ochoty na kompetytywną grę usługową. Podwyżka o 40 złotych dla kogoś, kto nie gra w Fortnite, to po prostu drastyczny wzrost ceny za nic.
Jest korzystnie, ale pod przymusem
Tu dochodzimy do największej kontrowersji związanej z tą zmianą. Microsoft nie daje graczom żadnego wyboru. Ekipa Fortnite nie jest opcjonalnym dodatkiem, który można dokupić do swojego planu. Zostaje ona na stałe zintegrowana z najwyższym progiem subskrypcji, Game Pass Ultimate, a cena rośnie dla wszystkich, niezależnie od tego, czy z tego dodatku skorzystają, czy nie.
Jeśli byłeś szczęśliwym posiadaczem Ultimate za 7 dych z hakiem i nie masz najmniejszego zamiaru instalować Fortnite, właśnie dowiedziałeś się, że twoja usługa będzie kosztować 40 zł więcej. To roczny wydatek rzędu kilku stówek za benefit, którego nie chcesz i o który nie prosiłeś. To stawia wieloletnich, lojalnych klientów w bardzo niezręcznej sytuacji. Microsoft wpycha im korzyść na siłę, każąc sobie za to słono płacić.
Jedyną alternatywą dla niezadowolonych jest obniżenie swojego planu. Można przejść na średni poziom, Game Pass Premium, który oferuje większość biblioteki gier, ale bez niektórych korzyści Ultimate. Można też wybrać PC Game Pass, który wciąż pozostaje tańszy. Tak czy inaczej, jest to forma ukarania tych graczy, którzy do tej pory cieszyli się pełnym pakietem, ale nie są zainteresowani sojuszem z Epic Games. To odważna, ale i niezwykle ryzykowna strategia.
Źródło: Opracowanie własne
Dziękujemy za wsparcie!