Xbox Game Pass wrzuca szósty bieg. Te gry musisz poznać

Xbox Game Pass wrzuca szósty bieg. Te gry musisz poznać
Newsy PC Xbox Series

Różnorodność tytułów w bibliotece Xbox Game Pass robi wrażenie. Dzisiaj rzucimy okiem na te gry, w których można wrzucić szósty bieg – nie tylko przysłowiowy. Chodzi bowiem o najlepsze ścigałki i gry wyścigowe z abonamentu.

Spis treści:

  1. Nie tylko gry wyścigowe, ale przede wszystkim
  2. Forza Horizon 5
  3. DIRT 5
  4. Wreckfest
  5. Burnout Paradise Remastered
  6. SnowRunner

Nie tylko gry wyścigowe, ale przede wszystkim

Różne gry znajdziemy w bibliotece Xbox Game Pass. Są tam ambitne produkcje z otwartym światem, pełne akcji strzelanki, bijatyki, strategie i nie tylko. Jednym z najbardziej charakterystycznych gatunków pozostaje jednak ten związany z pojazdami. Mowa oczywiście o grach wyścigowych, w których siadamy za sterami auta marzeń (nie zawsze) i mkniemy do przodu tak, jak nie pozwalamy sobie robić na normalnych ulicach (zazwyczaj). Na szczęście produkcji tego rodzaju w abonamencie Microsoftu nie brakuje.

A że sam mam do nich ogromny sentyment i szacunek, to dzisiaj postanowiłem zebrać kilka najważniejszych produkcji gatunku w bibliotece Game Pass na PC i konsole. Czy są to najlepsze tego rodzaju gry w historii? Nie wiem, dla niektórych być może, podczas gdy inni będą mieli swoje własne zdanie. Bezwzględnie są to jednak tytuły wysokiej klasy i jakości, które jako gracze zwyczajnie powinniście znać. Na razie wybrałem 5 takich gier, w w których szeroko pojęta motoryzacja stoi na pierwszym miejscu. Dajcie znać, czy waszym zdaniem któraś z gier nie zasłużyła na otrzymane miejsce, lub też jakie inne produkcje widzielibyście w tym zestawieniu.

Forza Horizon 5 to klasyka Xbox Game Pass

Jeszcze wiele wody w Wiśle zdąży upłynąć, zanim ja zrezygnuję ze wstawiania gry Forza Horizon 5 do wszelkich rankingów i topek gier wyścigowych czy produkcji z Xbox Game Pass. Dlaczego? Bo to po prostu genialna gra jest. Mnóstwo aut, świetny tryb zabawy dla jednego gracza, ogrom aktywności i świetny styl jazdy. Gameplay to idealne połączenie stylu dla fanów arcade, jak i bardziej wymagających rajdowców. Nie jest to oczywiście poziom rodem z symulatorów — tak ciężko to nie jest. Z drugiej strony jednak model jazdy oferuje znacznie więcej, niż wszelkiej maści Need for Speedy i nie tylko.

Zobacz też: Nowy film Władca Pierścieni może zachwycić. Kultowe postacie powracają

To czysta frajda, mnóstwo możliwości i sposób na setki godzin gry. Regularnie wracam do tej produkcji tylko po to, żeby zwiedzać otwarty świat, „przymierzać” różnego rodzaju auta, modyfikować je i nie tylko. Wreszcie jest też tryb sieciowy. Społeczność graczy regularnie dostarcza nam nowych autorskich wyzwań czy tras, które możemy do woli sprawdzać i czerpać z tego radochę.

DIRT 5, po prostu warto zagrać

DIRT 5 to jedna z najbardziej widowiskowych gier rajdowych dostępnych w Xbox Game Pass. Produkcja studia Codemasters stawia przede wszystkim na efektowną, arkadową jazdę i spektakularne trasy rozsiane po całym świecie. Od pustynnych krajobrazów Arizony po ośnieżone drogi Norwegii – każdy wyścig serwuje graczom ogromną dawkę adrenaliny i wizualnego rozmachu. To gra, która nie próbuje być symulatorem, tylko daje czystą frajdę z pędzenia po ekstremalnych trasach.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Niespodziewana aktualizacja God of War: Ragnarok na PS5

Ogromną siłą DIRT 5 jest różnorodność trybów i samochodów. W kampanii fabularnej wcielamy się w młodego kierowcę, który pnie się w górę motorsportowej kariery, rywalizując z doświadczonymi mistrzami. Do wyboru oddano szeroki wachlarz pojazdów – od buggy i rajdówek, przez samochody terenowe, aż po potężne maszyny stworzone do jazdy po lodzie. Każdy z nich prowadzi się inaczej, dzięki czemu gra nie pozwala popaść w rutynę.

Zobacz też: Kultowy horror w nowej grafice taniej na PS5. Najlepsza promocja w historii

DIRT 5 świetnie sprawdza się także w trybie multiplayer. Można ścigać się z innymi graczami online albo w lokalnym split-screenie, co dziś jest rzadkością w grach wyścigowych. Dynamiczna pogoda i zmienne warunki na trasach sprawiają, że dwa identyczne wyścigi praktycznie się nie zdarzają. To właśnie ta nieprzewidywalność i efektowna oprawa graficzna sprawiają, że DIRT 5 to jedna z najciekawszych pozycji wyścigowych w całym katalogu Game Pass.

Wreckfest to rozwałka na całego

Wreckfest to prawdziwa uczta dla fanów motoryzacyjnej demolki. Gra od twórców kultowej serii FlatOut stawia na widowiskowe zniszczenia i fizykę kolizji, dzięki czemu każdy wyścig zmienia się w nieprzewidywalną bitwę na blachę. Tutaj nie wystarczy być szybkim – trzeba też umieć wytrzymać ataki rywali i w odpowiednim momencie samemu zafundować im solidne uderzenie. To połączenie klasycznych wyścigów z brutalnym derby, które daje niesamowitą satysfakcję.

Tym, co wyróżnia Wreckfest, jest zaawansowany system uszkodzeń. Każde zderzenie ma znaczenie, a karoseria pojazdu ugina się, wgniata i odpada w realistyczny sposób. To sprawia, że nawet zwykły zakręt w tłoku przeciwników może skończyć się widowiskową kraksą. Oprócz klasycznych torów znajdziemy tu też areny do pełnych chaosu zawodów demolki, w których celem jest po prostu przetrwać i zniszczyć innych.

Zobacz też: Ile zapłacimy za Call of Duty: Black Ops 7? Wyciekła cena

Gra oferuje szeroki wybór pojazdów, od typowych maszyn wyścigowych, przez stare graty, aż po zupełnie absurdalne konstrukcje, jak kosiarka czy autobus szkolny. Wreckfest łączy więc powagę rywalizacji z nutą humoru i totalnego szaleństwa. Dzięki temu każdy wyścig wygląda inaczej, a frajda z jazdy nie znika nawet po wielu godzinach. To tytuł, który świetnie sprawdza się w Xbox Game Pass i potrafi wciągnąć na długie sesje, zwłaszcza jeśli lubisz, gdy na torze panuje totalny chaos.

Burnout Paradise Remastered – legenda w Xbox Game Pass

Burnout Paradise Remastered to czysta, niczym nieskrępowana jazda na pełnym gazie. Żadnej fabuły, żadnych przerywników, a tylko otwarte miasto Paradise City i setki okazji do rozwalania innych aut. Gra stawia przede wszystkim na prędkość i spektakularne kraksy. Każdy wypadek to efektowna eksplozja części i blachy, którą aż chce się oglądać w slow-motion. To coś dla fanów staroszkolnej rozwałki samochodowej w stylu tej znanej serii.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Xbox Game Pass poszerza ofertę Retro Classics. Cztery nowe gry

Dzięki temu, że wersja Remastered jest w Xbox Game Pass, możesz w każdej chwili odpalić grę i zrobić szybki „motoryzacyjny reset”. Kilka wyścigów, kilka efektownych zderzeń i człowiek ma lepszy dzień. Nie musisz inwestować ani złotówki, po prostu pobierasz i od razu jedziesz, bez ceregieli.

Zobacz też: Doświadczony scenarzysta BioWare zasila szeregi Bethesdy. Zajmie się The Elder Scrolls 6?

Paradise City to ogromna piaskownica, pełna skoczni, sekretów i ukrytych skrótów. Do tego dochodzi świetny soundtrack (Guns N’ Roses na dzień dobry robi robotę) i mnóstwo różnych trybów, od klasycznych wyścigów po wyzwania typu „zniszcz jak najwięcej”. Jeśli masz ochotę na czystą, arcade’ową frajdę, Game Pass daje ci Burnouta praktycznie na tacy.

SnowRunner – nie tylko ściganie

SnowRunner to symulator terenowej jazdy, który nie bierze jeńców. Dostajesz do ręki potężne ciężarówki, mapy pełne błota, śniegu i rwących rzek, a potem radź sobie sam. To nie jest arcade’owa zabawa. Tutaj każdy podjazd to walka, a najmniejszy błąd potrafi zakończyć się zakopaniem po osie. Gra potrafi być bezlitosna, ale satysfakcja z pokonania trudnego odcinka jest ogromna. Co najlepsze, SnowRunner znajduje się w katalogu Xbox Game Pass, więc możesz od razu wskoczyć w teren bez wydawania dodatkowej kasy. To świetna okazja, żeby sprawdzić, czy lubisz tego typu powolne, taktyczne „off-roadowanie”. Nie musisz kupować w ciemno – po prostu pobierasz z Game Passa i od razu wiesz, czy to twoje klimaty.

Zobacz też: Ta gra to czyste złoto i wybitne osiągnięcie w gatunku. Teraz tylko za 29 zł na PS4 i PS5

Gra oferuje ogromne, otwarte mapy inspirowane Syberią, Alaską czy Michigan, a każda z nich kryje własne pułapki. Do tego dochodzi rozbudowany system modyfikacji pojazdów, możliwość gry w co-opie i regularne aktualizacje. Jeśli szukasz czegoś spokojniejszego od kolejnego FPS-a, ale lubisz wyzwania – SnowRunner z Game Passa to strzał w dziesiątkę.

Źródło: Opracowanie własne

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie