Dwie nowe gry od dziś w Xbox Game Pass. W tym hit z Polski

Dwie nowe gry od dziś w Xbox Game Pass. W tym hit z Polski
Newsy PC Xbox Series

Subskrybenci Xbox i PC Game Pass nie mogą dziś narzekać na nudę. Do katalogu trafiają dwie gry, które łączy jedno, są absolutnie nie do pomylenia z niczym innym. Z jednej strony RoboCop od polskiego studia Teyon, z drugiej – psychodeliczny horror z groteskowymi kukiełkami.

Polski hit debiutuje w Xbox Game Pass

Microsoft zgodnie z zapowiedzią dorzucił dziś do oferty Game Pass dwie produkcje, które zaspokoją skrajnie różne gusta. Jedna z nich to RoboCop: Rogue City – hołd dla klasyki kina akcji i zarazem największy jak dotąd sukces krakowskiego studia Teyon. Druga to My Friendly Neighborhood, mało znany, ale niezwykle pomysłowy survival horror, który potrafi wywołać ciarki nie tylko jumpscare’ami, ale też atmosferą rodem z telewizyjnego koszmaru.

RoboCop: Rogue City to nie tylko nostalgiczna podróż do świata lat 80., ale również naprawdę solidna strzelanka FPP. Gracze wcielają się tu w legendarnego funkcjonariusza przyszłości i patrolują ulice brutalnego Detroit, gdzie zbrodnia czai się za każdym rogiem. Gra została ciepło przyjęta za oddanie ducha oryginału i wyważony balans między akcją a narracją. Co istotne, dzisiejsza premiera w Game Pass zbiega się z wydaniem fabularnego dodatku Unfinished Business, więc nowi gracze mogą od razu zanurzyć się w pełniejszą wersję tej futurystycznej przygody.

Z kolei My Friendly Neighborhood to coś zupełnie innego, coś pomiędzy Five Nights at Freddy’s a Sesame Street po apokalipsie. Wcielamy się w bohatera, który zostaje wysłany do opuszczonego studia telewizyjnego, by dowiedzieć się, dlaczego zaczęły z niego dochodzić dziwne sygnały. Szybko okazuje się, że niegdyś urocze kukiełki z dziecięcego programu zamieniły się w agresywne, gadające potwory. Zamiast klasycznych broni dostajemy… pistolet strzelający literkami i klucz nastawny. Brzmi dziwnie? Bo jest. I właśnie w tym tkwi urok tej produkcji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Sony promuje "Resident Evil z Temu", a gracze czują się zirytowani

Zobacz też: Legendarny FPS, czyli DOOM. To od niego wszystko się zaczęło

Dzisiejsze premiery w Game Pass to idealny przykład tego, jak różnorodna i zaskakująca potrafi być biblioteka tej usługi.

Źródło: Xbox

Drogi Czytelniku! Niektóre odnośniki zawarte w artykułach mają charakter afiliacyjny. Kliknięcie w taki link lub dokonanie za jego pośrednictwem zakupu, nie wiąże się dla Czytelników z żadnymi dodatkowymi kosztami. Pozwala nam natomiast otrzymać prowizję, dzięki której możliwe jest utrzymanie i rozwój pracy Redakcji.

Dziękujemy za wsparcie!
Dawid Szafraniak
O autorze

Dawid Szafraniak

Redaktor
Pierwsze growe szlify zbierał jeszcze w erze PS1, aby później zapoznawać się z kolejnymi wcieleniami japońskiej konsoli, skosztować Xboksa i Switcha. Ostatecznie najbardziej lubi PC, a ostatnio nawet i granie w chmurze. Królują u niego FPS-y, gry akcji nieczęsto górujące nad filmami i tytuły wyścigowe, które podobno #nikogo. Święta Trójca gamingu? Pierwsze Modern Warfare, seria Mass Effect i Uncharted. Bez tego nic nie miałoby sensu. Poza grami lubi planować kolejne podróże i chwytać za aparat fotograficzny podczas meczów piłki nożnej.

Podobne artykuły

Zobacz wszystkie