Zagadka z Władcy Pierścieni rozwiązana! Fani nie mieli racji
Od lat wśród fanów Władcy Pierścieni krążyła teoria, że Peter Jackson w filmowej trylogii zemścił się na Harveyu Weinsteinie, przedstawiając go jako jednego z orków. Dotychczas powszechnie wierzono, że chodziło o Gothmoga, dowódcę armii Saurona w Powrocie króla. Teraz wreszcie pojawiło się ostateczne wyjaśnienie, które rozwiewa wszelkie wątpliwości.
Władca Pierścieni i zagadka orka rozwiązana
Michael Asquith, artysta odpowiedzialny za tworzenie masek w trylogii Jacksona, ujawnił kulisy całej historii. Przyznał, że rzeczywiście wyrzeźbił maskę wzorowaną na Weinsteinie, jednak wbrew obiegowej opinii nie trafiła ona na twarz żadnej z kluczowych postaci. Była to zwykła lateksowa maska, noszona przez statystów grających orków w tle.
Asquith wyjaśnił, że pamięta ten element doskonale, ponieważ sam go wykonał zgodnie z sugestią Jacksona, by przypominał niesławnego producenta. To oznacza, że filmowy komentarz reżysera faktycznie istniał, ale pozostawał ukryty, niezauważalny dla większości widzów.
Przez lata fani wskazywali jednak na Gothmoga, którego wygląd rzeczywiście wydawał się uderzająco podobny do Weinsteina. Asquith nie ma pretensji do tych interpretacji, przyznając, że w filmie pojawia się więcej orków, którzy przypadkowo mogą przywoływać takie skojarzenia. Podkreślił jednak, że maska dowódcy armii Saurona została zaprojektowana przez innego artystę, Billa Hunta, i nie miała nic wspólnego z prywatnymi rozliczeniami Jacksona.
Zobacz też: Ta gra z Xbox Game Pass zabrała mi setki godzin. Jest genialna
Dzięki temu wyznaniu kończy się jedna z najbardziej intrygujących fanowskich dyskusji wokół Władcy Pierścieni. Okazuje się, że inspiracja Weinsteinem rzeczywiście znalazła swoje miejsce w trylogii, lecz nie w postaci Gothmoga, a w anonimowym orku z dalszego planu. To subtelne, niemal niewidoczne dla oka nawiązanie, które przez lata żyło własnym życiem w fandomie, tworząc wokół siebie aurę niedopowiedzeń.
Dziękujemy za wsparcie!